Serial Lucyfer – najciekawsze wątki i wciągające fakty

Spis treści

ogladanie seriali

Lucyfer to serial, który podbił ekrany oraz serca widzów na całym świecie. Ta sześciosezonowa produkcja opowiada o perypetiach diabła, który znudził się piekłem i postanowił pobawić się nieco na Ziemi. Pobyt w ludzkim świecie tak wciągnął Lucyfera, że na trochę pozostał wśród żywych istot. Policyjne dochodzenia, odkrywanie człowieczej natury niebiańskich istot czy walki z nadprzyrodzonymi bytami to tylko niektóre wątki, które od 2016 roku Lucyfer serwuje widzom.

Lucyfer na Netflixie – historia powstania diabelskiego serialu

Lucyfer to jeden z najpopularniejszych seriali, które obecnie znajdują się w portfolio Netflixa. Jednak niewiele osób wie, że początkowo ekranizacja o zawadiackim szatanie wcale nie należała do oryginalnych produkcji tej platformy streamingowej. Pierwsze trzy sezony Lucyfera powstały na zlecenie amerykańskiej stacji Fox i to właśnie na tym kanale telewizyjnym zaliczyły swój debiut.

Po zakończeniu trzeciego sezonu Fox zrezygnowało z praw do Lucyfera, a pałeczkę w produkcji serialu przejął Netflix. Sezony czwarty, piąty, a także szósty to już oficjalne dzieła platformy, z której korzystają miliony subskrybentów na całym świecie. Jeśli nie oglądałeś jeszcze Lucyfera albo chcesz zrobić rewatch, nie musisz się jednak obawiać męczącego szukania pierwszych odcinków gdzieś w odmętach internetów. Na Netflixie udostępnione są wszystkie sezony tego popularnego serialu.

Kim jest Lucyfer? – podstawowa wiedza o tytułowej postaci

W sumie to w kwestii samego Lucyfera nie ma za dużo do tłumaczenia. Tytułowa i główna postać serialu to dosłownie biblijny diabeł, niosący światło, upadły anioł czy jak tam go sobie nazwiesz. Twórcy serialu postanowili nazwać go Lucyfer Morningstar. Nazwisko bohatera jest bardzo ciekawym i zangielszczonym nawiązaniem do hebrajskiego tłumaczenia słowa „lucyfer”. W języku tym oznacza ono dosłownie „Gwiazda Poranna”.

Warto wiedzieć, że fabuła serialu opiera się na amerykańskiej serii komiksowej spod znaku DC Comics. Akcja produkcji w pewnym sensie wynika z zachcianki Lucyfera. Kaprys ten jest dość specyficzny, ponieważ zrodził się z powodu znudzenia piekłem. Ileż można siedzieć na szatańskim tronie i zajmować się karaniem złych dusz? Nawet tak fascynujące i kreatywne zajęcie może się kiedyś przejeść. Po wiekach dowodzenia piekielnymi zastępami demonów Lucyfer stwierdził, że dla odmiany chciałby zejść na Ziemię i pobyć wśród prawdziwych, żywych ludzi.

W ramach swojej fantazji tytułowy diabeł postanowił przybrać ciało przystojnego 30-latka i zamieszkać w Ameryce. Na nową siedzibę Lucyfer wybrał sobie Los Angeles, gdzie kupił luksusowy klub nocny Lux. Swoje pierwsze chwile na Ziemi poświęcił na hedonistyczną zabawę, drogie rozrywki i beztroskie życie. Perspektywa Lucyfera na pobyt w ludzkim świecie zmienia się w momencie, gdy pod jego klubem dochodzi do strzelaniny.

Nie chodzi bynajmniej o to, że władca piekieł przestraszył się śmierci od kuli – nic z tych rzeczy. Mimo tego, że Lucyfer przybrał ludzkie ciało, zachował cały pakiet swoich nadprzyrodzonych mocy. A wśród nich oczywiście znajduje się również nieśmiertelność. Na Lucyfera Morningstara wpłynęło nie coś, a ktoś. Chodzi o panią detektyw Chloe Decker, która przybywa zbadać sprawę morderstwa spod klubu.

W ten sposób dwójka głównych bohaterów poznaje się i związuje już do końca serialu. Relacja między policjantką, która nie wierzy w pozaziemskie byty, a Lucyferem zaczyna się zacieśniać, kiedy mężczyzna postanawia wkręcić się do LAPD. Razem z detektyw rozpoczyna pracę jako konsultant w sprawie śledztwa. Cóż innego mógłby robić diabeł, jak nie ścigać i karać złoczyńców? Chyba żadne inne zajęcie nie pasowałoby do niego bardziej.

Co warto wiedzieć o odtwórcy roli Lucyfera?

Główną postać serialu Lucyfer odgrywa znakomity i (trzeba mu to przyznać) całkiem przystojny Tom Ellis. Prawdziwy życiorys tego brytyjskiego aktora to taki trochę easter egg całej produkcji. Tytułowy diabeł w realnym życiu jest bowiem synem pastora. Śmiesznym zbiegiem okoliczności jest więc to, że w serialu gra syna samego Boga. Jestem ciekaw, czy twórcy Lucyfera byli świadomi tego nietypowego powiązania, kiedy wybierali głównego aktora do produkcji.

Nawiązań do serialowego Lucyfera jest w życiu Toma Ellisa jeszcze więcej. Każdy fan produkcji Netflixa wie, że główny bohater nie stronił od typowo ludzkich uciech. Dlatego też po drodze mu było z bogatym życiem seksualnym. Aktor, który wciela się w szatana, również miał dość burzliwe doświadczenia miłosne.

Dodatkowy smaczek z życia odtwórcy głównej roli dotyczy tego, że pochodzi on z muzycznej rodziny. Jego matka – nauczycielka muzyki, zaszczepiła w nim chyba jakiś melodyjny gen. Młody Tom Ellis grał niegdyś w prestiżowej orkiestrze dla młodzieży (City of Sheffield Youth Orchestra). Muzyczne umiejętności mogą więc nieco tłumaczyć musicalowe wstawki w części odcinków piątego sezonu.

Najciekawsze wątki z różnych sezonów Lucyfera

Lucyfer to świetny serial, który naprawdę potrafi wciągnąć widza w historię rozgrywającą się na ekranie. Cała produkcja przybiera formę teoretycznie niepowiązanych epizodów. Podkreślam – tylko teoretycznie! W każdym 45-minutowym odcinku bohaterowie rozwiązują inną sprawę kryminalną, ale niektóre wątki ciągną się przez całe sezony. Nie sposób więc oglądać Lucyfera wyrywkowo, ponieważ można wtedy nie zrozumieć najważniejszych elementów serialowej układanki. Które motywy produkcji można uznać za najciekawsze? Oto kilka z nich!

Relacja Lucyfera i Chloe

Duet głównych bohaterów serialu to w pewnym sensie mieszanka wybuchowa. Chloe i Lucyfer to całkowicie odmienne charaktery, które zgodnie z przysłowiem wzajemnie się przyciągają. Skrupulatna, poważna i rozsądna detektyw wydaje się całkowicie nie pasować do hedonistycznego żartownisia, jakim jest Morningstar.

Niemniej jednak z czasem ta oryginalna dwójka zaczyna się zaprzyjaźniać, a nawet czuć do siebie coś więcej. Wątek miłosny łamie przyjęte przekonanie o tym, że diabeł jest pasywny i zimny, a w jego życiu nie ma miejsca na drugą połówkę. Choć początkowo Lucyfer wzbrania się przed okazaniem czułości, to jego ciało robi to za niego.

Twórcy wpadli na znakomity i bardzo oryginalny sposób ukazania wrażliwości diabła. W normalnych warunkach Lucyfer jest niezniszczalny, ale okazuje się, że w towarzystwie Chloe Decker nawet najtwardszy twardziej wszechświata staje się podatny na rany. Możliwość fizycznego zranienia wywołuje w bohaterze zaskoczenie i jednocześnie uświadamia mu, że pani detektyw ma w sobie coś szczególnego.

Relacja Lucyfera z policyjną detektyw – Chloe Decker, stanowi główną oś wydarzeń i powraca w każdym z sezonów. Ta oryginalna dwójka bohaterów nieraz przeżywała ciężkie chwile. Nieumiejętność okazywania emocji długo wstrzymywała Lucyfera przed zrobieniem pierwszego kroku. Jednak kiedy już go wykonał nie zawsze bywało łatwiej. Pokazanie detektyw swojej prawdziwej twarzy, powrót Lucyfera do piekła i bardzo wiele innych wypadków stanęło na drodze do szczęścia tej nietypowej pary.

Rola Lindy Martin w życiu Lucyfera

Tytułowy bohater otacza się różnymi postaciami, które ostatecznie w całym serialu odgrywają ważną rolę. Linda Martin to jedna z głównych postaci, którą widzowie poznają już w pierwszych odcinkach. Linda, a dokładniej doktor Linda, na początku wcale nie jest jednak przyjaciółką Lucyfera. Jej pierwotną rolą jest bycie terapeutką szatana. Dopiero z czasem Linda staje się powierniczką bohatera i w pewien sposób wchodzi nawet do rodziny Lucyfera.

Sceny, w których tytułowy bohater przychodzi do swojej psycholog, często bywają przezabawne. W pierwszych odcinkach Linda nie ma pojęcia o niebiańskim pochodzeniu swojego pacjenta. Tym bardziej śmieszą więc ich rozmowy, w których Lucyfer stosuje liczne metafory biblijne i próbuje na okrętkę wytłumaczyć Lindzie swoje problemy z ojcem czy innymi postaciami z zaświatów.

Linda w całym serialu jest jednak dość wyjątkową postacią ludzką. Stwierdzenie to popiera kilka dowodów. Po pierwsze doktor Martin jako jedna z pierwszych osób poznaj prawdziwą tożsamość Lucyfera i tym samym dowiaduje się o istnieniu boskich istot. Nie obywa się bez „małego” szoku, no ale z czasem Linda jakoś przyswoiła sobie tę wiedzę – zresztą jak każdy z wtajemniczonych bohaterów.

Drugim powodem, dla którego Linda odgrywa specjalną rolę w serialu, jest jej związek z Amenadielem – bratem Lucyfera. Ta ciekawa para doczekała się nawet dziecka. Potomek Lindy i Amenadiela to w ogóle osobny, ciekawy wątek ekranizacji. W końcu to dziecko pół ludzkie i pół anielskie. Bohaterowie oraz widzowie zachodzą w głowę nad tym, czy mały Charlie ma jakieś ukryte moce, skrzydła albo nadprzyrodzone talenty.

Kain w ciele policyjnego porucznika

Lucyfer jest o tyle ciekawą produkcją, że bazuje na powszechnie znanych postaciach z religijnego kanonu i często umieszcza je w serialowym uniwersum na drodze głównego bohatera. W całym serialu można spotkać się z najróżniejszymi postaciami z biblijnych kart. Jednym z takich bohaterów jest Kain, czyli pierworodny syn Adama i Ewy.

Raczej każdy kojarzy bratobójczą historię, w której poległ Abel. Nie muszę więc chyba przypominać, że Kain jest mordercą. Warto jednak powiedzieć o tym, że jest on pierwszym zabójcą w historii. Miano to dało mu nie tylko niechlubną sławę, ale i znamię, które spowodowało jego nieśmiertelność. Kain pojawia się w trzecim sezonie Lucyfera i przyjmuje postać policyjnego porucznika Marcusa Pierce’a. Tym samym staje się przełożonym kilku głównych postaci – Chloe Decker, Elli Lopez czy Dana Espinoza.

Chociaż Kain nie był niewiniątkiem, to okazał się też trochę dramatyczną postacią. Z fabuły serialu widz dowiaduje się, że biblijny bohater ma dość życia i od setek, a nawet tysięcy lat próbuje je sobie odebrać. Niestety ku jego niezadowoleniu żaden z samobójczych sposobów nie przyniósł pożądanego rezultatu.

Kiedy Kain (aka Marcus Pierce) spotyka na swojej drodze Lucyfera, chce wymóc na nim ściągnięcie naznaczenia serwującego mu wieczne życie. Jednak cała sytuacja zaczyna przyjmować nieznane tory, a przy okazji Marcus Pierce zakochuje się w swojej podwładnej – Chloe Decker. Oczywiście dzieje się to ku niezadowoleniu samego Lucyfera, który również dłuży się w pani detektyw.

Ostatecznie to właśnie szczere uczucie do kobiety sprawia, że kainowe znamię znika i przed bohaterem otwierają się drzwi do wymarzonej śmierci. Jednak wtedy jego potrzeba odejścia do świata umarłych schodzi na drugi plan. Cała ta sytuacja prowadzi do – łagodnie mówiąc, dosyć mocno nieprzyjemnych skutków.

Bogowie na Ziemi

Ziemskie sprawy nie pozostały też obce najwyższym bytom pozaziemskim. W trakcie całego serialu na ekranach można zobaczyć również postaci takie jak Bóg i Bogini. Współtwórcy świata oraz rodzice aniołów pojawiają się w kilku sezonach. Bogini w ciele Charlotte Richards zawitała w Lucyferze już w drugiej części serialu i nieźle wtedy namieszała.

Charlotte Richards była osobliwą postacią, która za nic miała sobie konwenanse i ludzkie przyzwyczajenia. Na początku nawet wręcz gardziła żywymi istotami. Jednak z czasem jej podejście do ludzi zaczęło się zmieniać. Mocno przyczynił się do tego Dan, który nawiązał bliską relację z Boginią. Chociaż początkowo twórczyni świata nieco wykorzystywała go dla własnej przyjemności, to ostatecznie naprawdę coś do niego poczuła.

Sam Bóg wspominany jest w serialu już od najwcześniejszych odcinków. Według Lucyfera to właśnie on jest przecież głównym prowodyrem wszystkich zdarzeń, które spotykają jego i w ogóle ludzkość. W serialu występuje cały wachlarz osobowości, które prezentują różne podejścia do wiary oraz Stwórcy. Przykładowo Lucyfer obwinia ojca za całe zło i nie raz zdarza mu się zdenerwować na kłody, które Bóg rzuca mu pod nogi. Natomiast Amenadiel zaciekle broni Jego poczynań i obstaje przy tym, że Bóg ma tajemniczy plan determinujący wszystkie działania.

Ciekawym wątkiem jest też odejście Boga na emeryturę. Trochę nie dziwię tej decyzji Stwórcy. Po tysiącach lat musiał być naprawdę zmęczony zarządzaniem światem ludzi i nie tylko. Jednak trzeba przyznać, że niezbyt dobrze przemyślał i zaplanował swoją rezygnację. Jego odejście wywołało bowiem całkiem niezłe zamieszanie. Wszystko to sprawiło nawet, że Stwórca świata pojawił się na Ziemi, żeby pomóc opanować chaos. Boska obecność wniosła do piątego sezonu serialu naprawdę ciekawe zwroty akcji.

Maze i jej starania o duszę

Jedną z głównych postaci całego serialu jest również Mazikeen, która przez przyjaciół nazywana jest Maze. Ma ona rolę demona i prawej ręki samego Lucyfera. Maze już w sezonie 1 razem z diabłem przybyła na Ziemię z piekielnych zaświatów. Demoniczna bohaterka jest całkiem ciekawą postacią, której rozwój widać na przestrzeni kolejnych odcinków.

Na początku Maze gardzi ludźmi i wykorzystuje ich do własnych potrzeb. Jednak z czasem zaprzyjaźnia się z doktor Lindą, a także Trixi (córką Dana i Chloe). Okazuje się więc, że nawet demon ma ludzką twarz. Nie ma za to duszy, nad czym bardzo ubolewa. Brak wewnętrznego ja jest dla Maze wielką ujmą. Dlatego też w serialu pojawia się wątek, który bazuje na staraniach demonicznej bohaterki o duszę. Rozgoryczona Mazikeen występuje nawet przeciwko Lucyferowi – swojemu zwierzchnikowi oraz przyjacielowi w jednym.

14 / 100

SZUKAJ W SERWISIE

najnowsze wpisy