Dieta na masę – co jeść po treningu

Mówią, że „jesteś tym, co jesz” i rzeczywiście zgadzam się z tym w 100 i 1 procentach. To, co pojawia się na Twoim talerzu wpływa nie tylko na odporność, wydajność, ale też kondycję psychiczną. Pisałem ostatnio o diecie pudełkowej – jej wadach i zaletach. Teraz postaram się przybliżyć Ci kwestie, które dotyczą jej i treningów. Wiadomo, zdrowa, zbilansowana dieta jest ważna, ale jeśli w grę wchodzi wzmożona aktywność fizyczna, trzeba jej lepiej przyjrzeć.

Jesteś tym, co jesz

Moda na świadome jedzenie nie słabnie. Może źle się wyraziłem z tą modą, ale sam przyznaj, zdrowe odżywianie, świadomość tego, co wprowadzasz na swój talerz jest teraz na czasie. Większość moich czy Twoich znajomych zwraca uwagę na to, co je. Na Insta czy Fejsie pojawia się coraz więcej zdjęć z cyklu #Foodporn, bo przecież każdy teraz może być Masterschefem we własnym domu. Wiesz, bardzo mnie to cieszy, o ile nie jest to próba lansowania się i zbierania kolejnych lajków i udostępnień do zwiększenia zasięgów.

Świadomość żywieniowa jest bardzo ważna. Wiesz o tym, że za ponad 70 procent naszej odporności odpowiadają jelita? Można śmiało powiedzieć, że odporność mamy z brzucha, a jelita, to taki nasz główny układ immunologiczny. Znajduje się w nich znacznie więcej komórek odpornościowych niż w grasicy czy śledzionie (które są częścią układu). Na temat diety na odporność można pisać godzinami i to temat na zupełnie inny wpis, ale w skrócie mogę Ci powiedzieć, że powinieneś skupić się w dużej mierze na wprowadzeniu do swojego menu: warzyw i owoców (źródło witaminy C i ß-karotenu), witaminy D3, kiszonek, fermentowanych mlecznych produktów (wszelkie kefiry, jogurty naturalne, maślanki etc.), ryby morskie i produkty bogate w cynk (wśród nich m.in. wołowina, ostrygi, orzechy, a także produkty pełnoziarniste).

Catering pudełkowy – z czym to się je…

Jeśli brak Ci pomysłu na gotowanie, nie lubisz stać godzinami w kuchni, albo po prostu nie lubisz gotować i tyle (nie ma w tym większej filozofii), to z pomocą przyjdzie Ci dieta pudełkowa, inaczej mówiąc – catering dietetyczny. Pisałem już o nim, więc nie będę się rozwodził długo na jego temat, ale tłumacząc w telegraficznym skrócie: wybierasz firmę (najlepiej z doradztwem żywieniowym), decydujesz o wariancie diety, płacisz i czekasz, aż jedzenie pojawi się codziennie prosto pod drzwiami Twojego mieszkania, albo biura. Tutaj masz już dowolność wyboru. Brzmi ciekawie? Tak, ale biorąc pod uwagę, że wybierzesz mądrze, czyli skorzystasz z usług osób, które mają pojęcie: a) na temat żywienia b) na temat jego przechowywania c) komponowania diet w zależności od stanu zdrowia oraz trybu życia. Nie bierz firm z przypadku, prowadzonych przez osoby, które o żywieniu mają tyle pojęcia, co ja o francuskim manicure. Koniecznie sprawdź, skąd biorą produkty, czy nie używają kilogramów wzmacniaczy smaku i ulepszaczy, czy mają dobre opinie, czy biorą pod uwagę Twoje preferencje żywieniowe i koniec końców – nie inkasują takich kwot, które są albo niewspółmierne do jakości, albo zrujnują Twój domowy budżet.

Jak przejść na wegetarianizm zdrowo?

Sama dieta nie wystarczy

„W zdrowym ciele zdrowy duch” – pewnie nie raz nie dwa Twoi rodzice powtarzali to zdanie jak mantrę, co? I bardzo dobrze, bo jest w tym 100 procent racji. Żadna, nawet najlepiej ułożona dieta nie wprowadzi Twojego organizmu na ścieżkę zdrowia. Owszem, wspomoże go, bez niej ani rusz, ale aktywność fizyczna jest po prostu wpisana w zdrowy tryb życia i czerpanie z niego garściami. Nawet najmniejsza, minimalna – chociażby spacer, lekki trucht, bieg w miejscu – cokolwiek, co nie pozwoli Ci na utknięcie z pilotem przed telewizorem, albo smartfonem zacinającym się przy Netflixie. Wiadomo, każdy ma jakieś „swoje problemy”, które mogą skutecznie utrudnić nam wprawianie ciała w ruch. Niemniej, jeśli chociaż możesz ruszać rękami, rusz się!

Co daje trening?

Trening, to przede wszystkim solidna dawka energii i jeszcze większa endorfin. To zbawienie po całym dniu pracy, w której wiadomo, skupienie 100 procent, odpowiedzialność, stres – potrafi się tego wszystkiego nagromadzić. Emocje skutecznie ugasi solidna dawka wprawienia ciała w ruch. Jeśli ćwiczysz regularnie, dbasz też o kręgosłup, a ten przecież nie ma lekko w konfrontacji z siedzeniem za biurkiem, kierownicą samochodu czy przenoszeniem paczek. Nie będę już wspominał o pozytywnym wpływie na mięśnie pobudzając je do wysiłku, bo przecież to już oczywiste. Nie bez znaczenia ma wpływ treningu na pracę serca i płuc – tu znów się kłania kwestia wzmacniania odporności. W kolejce plusów ustawia się też obniżenie cholesterolu i modelowanie sylwetki.

Trening bez diety, to nie trening

Jak już ustaliliśmy, trening ma mnóstwo zalet, ale tak, jak sama dieta nie jest wystarczająca, tak też ćwiczenia bez odpowiednio dobranego jadłospisu wypadają blado. Jeśli uprawiasz sport, albo po prostu przejawiasz jakąkolwiek formę aktywności, to zupełnie naturalnym, następnym krokiem jest postawienie na odpowiednie żywienie. Bardzo ważne jest zwracanie uwagi na składniki z których powstają posiłki. Powód? Jest prosty. Jeśli jesz prawidłowo, to dzięki temu Twoje mięśnie znacznie lepiej się zregenerują po ćwiczeniach. Dostarczysz sobie siły, żeby pokonywać kolejne „przeszkody”, aby pobijać rekordy. Dodasz sobie tym motywacji i uzupełnisz mikro- i makroelementy.

Jedź i ćwicz!

Jak połączyć dietę z treningiem? Odpowiedź jest prosta – z głową! Jeśli będziesz jadł za mało, to po prostu nie będziesz miał siły i zrobisz sobie krzywdę. Jeśli będziesz jadł za dużo, też nie będziesz miał siły, ale tym razem ta to, aby ruszyć się z fotela. Zdrowa równowaga, to klucz do sukcesu. No i tu pojawia się kwestia, czy sam poradzisz sobie z ułożeniem jadłospisu w taki sposób, aby nie zrobić sobie źle. Musisz wziąć pod uwagę odpowiednią kaloryczność, zachować zdrowy umiar, dopasować żywienie do kondycji zdrowotnej i umiejętnie łączyć składniki tak, aby mieć energię do ćwiczeń. Musisz też pamiętać o tym, że Twój organizm potrzebuje zjeść zupełnie co innego przed rozpoczęciem treningu, a innego po. Odpowiednio zbilansowana dieta, to naprawdę ogromne wsparcie treningu, które decyduje niejako o jego efektach. Wpływa na Twoją wydajność, siłę mięśni i szybkość regeneracji. Nie bez znaczenia jest też to, że właściwie dobrane posiłki bardzo wpływają na tempo spalania tkanki tłuszczowej, a także rozwój mięśniowej.

I teraz właśnie przychodzi moment na to, czy sobie poradzisz z tym wszystkim. Jestem pewien, że tak, ale to już zależy od kilku czynników. Po pierwsze – masz na to czas? Po drugie – lubisz gotować? Po trzecie – umiesz gotować? Przemyśl sobie dokładnie wszystko to, co Ci napisałem i odpowiedz sobie na tych kilka prostych pytań. Jeśli uznasz, że ok, próbujemy, to trzymam za Ciebie mocno kciuki. Jeśli jednak stwierdzisz, że ok, przyszedł czas na szukanie wsparcia, szukaj go śmiało. Tu z pomocą może przyjść Ci właśnie wspomniany catering pudełkowy. Kwestia, właściwego wyboru. Poszukaj takiego, w którym będziesz miał możliwość skonsultowania się z dietetykiem. Nie stawiaj na standardowy licznik kalorii etc. To bez sensu – nikt z nas nie jest taki sam. Upewnij się, że nie nie będziesz dostawał codziennie bezwartościową papkę, za którą zapłacisz krocie. Najlepiej popytaj jeszcze znajomych – może akurat ktoś korzysta z tego rozwiązania, a wiesz, zawsze to jakaś opinia, którą możesz wziąć pod uwagę. Koniec końców – bądź konsekwentny w działaniu. Jak już powiedziałeś A, to powiedz B. Jeśli masz już jedzenie pod drzwiami, ktoś zrobił je za Ciebie, to przynajmniej wysil się i jedz je w równych odstępach czasowych. Zadbaj też o regularność treningów. Bądź konsekwentny. Trzymam kciuki za powodzenie w działaniu!

2 razy skomentowano “Jak połączyć dietę pudełkową z treningiem?”

Dodaj komentarz