meskie perfumy

Mówią, że jak Cię widzą, tak Cię piszą i to jest bardzo trafne powiedzenie. Wiesz, wiadomo, jest też nie oceniaj książki po okładce, ale mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak ważną rolę w odbiorze Twojej osoby odgrywa też zapach. Bardzo istotne jest to, żebyś umiał się z nim identyfikować, czuł się w nim jak w swojej drugiej skórze. Zanim znajdziesz idealny dla siebie, podpowiem Ci, jaką ścieżką kroczyć, prosto do celu.

Męskie perfumy: kilka słów wstępu

Czym się różnią od siebie męskie perfumy? Firmą, flakonem i jego kolorem, a może kształtem? Tak, jasne, ale głównie po porostu stężeniem procentowym olejków zapachowych w alkoholu w składzie. Zapamiętaj – im jest ono wyższe, tym też możesz liczyć na to, że zapach na który postawisz będzie trwalszy. Nie bez znaczenia pozostaje też jego intensywność.

Ok, ale jak się odnaleźć w gąszczu perfum, jakie oferuje rynek? Umówmy się, od ich ilości może rozboleć głowa i tyle, co będziemy w stanie wybrać odpowiedni dla siebie. Słuchaj, jest na to sposób. Weź dwa głębokie wdechy i pomyśl, w jakich nutach czujesz się najlepiej. Zaraz powiem Ci co i jak w tej kwestii masz do wyboru. Potem, kiedy już ocenisz swoje preferencje, szukaj swojego typu pośród nich. No więc, zaczynamy.

Wiodące nuty zapachowe w perfumach męskich

Do najpopularniejszych na rynku męskich zapachów należą znajdujące się w nich akordy:

1. Cytrusowe. Spokojnie, nie mówię tu o perfumach dla kobiet, bo wiadomo, że jak słyszymy magiczne hasło: kwiaty, cytrusy etc. w głowie maluje się zazwyczaj obraz pt. kupię perfumy swojej kobiecie, na pewno jej się spodobają. Dla nas facetów też znalazło się miejsce w tym akordzie i naprawdę można w tej materii poszaleć, uwierz na słowo. Tego rodzaju zapachy świetnie nadają się na ciepłe miesiące, są orzeźwiające, nie przytłaczają, można z powodzeniem poczuć się w nich po prostu swobodnie, dostarczyć sobie sporej dawki energii do działania. Wśród najbardziej popularnych nut wyróżnia się: mandarynki, limonki i cytryny, ananasa, bobu tonka i jałowca.

2. Drzewne. Tutaj spokojnie można powiedzieć, że twórcy męskich perfum szaleją w stosowaniu ich. To istny hit zapachowy obok którego naprawdę nie można przejść obojętnie. Jeśli lubisz zapachy dość ciepłe, ale zarazem bardzo intensywne, to te są właśnie dla Ciebie. W połączeniu np. z nutami skórzanymi tworzą bardzo eleganckie duety, idealne do garnituru, ale też casualowej stylizacji. Na pewno w obu przypadkach możesz być pewien, że nabierzesz charakteru. Klasyka gatunku drzewnego, to przede wszystkim: sosna, drzewo sandałowe i wetiwer.

3. Korzenne. Tutaj mówimy o luksusowych perfumach po których spokojnie możesz sięgać na wyjątkowe okazje. Masz tutaj do czynienia z klasyką gatunku, niesamowitym stylem, ale jednocześnie pewną dozą skromności w intensywności zapachu. Nic nie jest tu przesadzone, a osadzone w ryzach elegancji. Mówię tu o fajnej grze gałki muszkatołowej czy różanego pieprzu. Dużo do powiedzenia ma pobudzający kardamon. Masz naprawdę cały festiwal zapachów, który możesz nosić jak drugą skórę w wersji premium.

4. Orientalne. Są dla Ciebie, jeśli lubisz zmysłowe nuty zapachowe, które noszą w sobie też pewną tajemnicę. Nie można obok nich przejść obojętnie. To taki słodko-gorzki duet, jaki na pewno robi wrażenie, ale też wzbudza ciekawość. Musisz jednak przygotować się na dość mocne uderzenie wanilii, a tu jednak warto ją po prostu lubić. To mocno kontrowersyjna nuta z którą nie każdy czuje się po prostu dobrze. Dużo do powiedzenia ma też kadzidło, ale kroku dzielnie dotrzymuje mu również piżmo. Sam zdecyduj, czy odnajdziesz się w tym zestawieniu. Nie każdy mężczyzna będzie umiał się od takiej kompozycji odciąć, więc bez sensu jest się nią perfumować i czuć na sobie przez cały dzień, bez chwili wytchnienia. Można się po prostu zmęczyć.

5. Skórzane. Masz do czynienia z bardzo ciepłymi akordami. Mieszkanki skórzane są bardzo charakterystyczne, ale jednocześnie nie są bardzo drażniące. Jeśli lubisz zapach skóry, to spokojnie się w nich odnajdziesz. Aromat tejże połączonej z dymem jest osiąga się dzięki żywicy benzoesowej. Bardzo często jest ona łączona na przykład z drewnem cydrowym, albo piżmem. Producenci nierzadko stawiają także na wanilię. Na pewno zapach jest charakterystyczny i nie dla każdego. Fajny raczej na jesienno-zimowe dni, w gorące zdecydowanie za mocny. Miło jest otulić się tym zapachem, kiedy aura nie sprzyja raczej spacerowaniu.

Jak wybrać perfumy męskie – weź pod uwagę swój charakter

Perfumy to bardzo osobista sprawa. Moja rada: nie kieruj się tym, co jest obecnie na topie. Zapach powinien odzwierciedlać Twój temperament, a nawet nastrój. Oczywiście wiesz, okazja na którą się w niego ,,ubierasz” ma znaczenie, ale najważniejsze jest to, aby był on skrojony na miarę Twoich potrzeb. Unikaj jak ognia zapachów, które mówiąc kolokwialnie od siebie cały czas wyczuwasz. Oznacza to, że po prostu kiepsko trafiłeś. Zapach musi współgrać z Tobą, co w praktyce oznacza, że nie będziesz go od siebie czuł.

Kolejna kwestia, to to, że każdy z nas ma swój indywidualny zapach i uwierz, ma to bardzo mocne przełożenie na to, jak będą się na Tobie prezentowały dane perfumy. Nie możesz więc sięgać po nie tylko i wyłącznie na zasadzie przeczytam skład i ok, wszystko wskazuje na to, że mi się spodobają. To działanie może być bardzo zgubne. Nie kupuj także ich pod wpływem impulsu, bo zrobił to kumpel i zapach niesie się za nim przez pół miasta, na dodatek tak Ci się podoba, że musisz go mieć. Jak już wspomniałem, Ty niekoniecznie musisz się w nim tak prezentować. Co więc powinieneś zrobić? Iść do perfumerii, sięgnąć po tester i wypróbować go na własnej skórze. Ale uwaga – nie kupuj od razu. Wiedz o tym, że jest coś takiego, jak fazy zapachowe, a dokładnie mowa o trzech. Zaraz Ci wytłumaczę o co w nich chodzi.

Wybierając perfumy dla mężczyzn nie zapominaj o fazach zapachowych!

Jak już wspomniałem wcześniej, wyróżniamy trzy fazy zapachowe. I teraz omówmy je wszystkie po kolei.

I faza zapachowa, to tak zwana nuta głowy (szczytu). To moment, kiedy zapach perfum się ulatnia zaraz po tym, jak go zaaplikujesz na skórę. Do głosu dochodzą te najbardziej lotne substancje. Wśród nich można wymienić na przykład ziołowe, albo cytrusowe. Nie daj im się więc zwieść. Poczekaj na fazę II.

II faza zapachowa, to nuta serca (przewodnia). To właśnie ona jest odpowiedzialna za zapach, który czujesz po upływie około 5 do 30 minut po aplikacji na skórę. Zapach ten w zasadzie pozostaje niezmienny przez kolejnych kilka godzin, ale spokojnie, to jeszcze nie koniec. Tutaj z kolei do łask wchodzą np. zapachy drzewiaste, albo korzenne, jeśli takie olejki dodano do perfum. I teraz czas na finisz.

III faza zapachowa. Możesz się także spotkać z określeniem faza podstawowa. Zapach, który poczujesz, to nuta przewodnia. Czy wiesz, że jest ona wyczuwalna nawet dopiero po kilku dniach? Mowa zwłaszcza o perfumach zawierających piżmo.

Jak widzisz, kupowanie perfum ,,na już” mija się z celem. Czasem zapach, który spodoba Ci się od razu, okaże się zupełnie inny po kilku godzinach i wcale nie będzie już między Wami chemii. Weź więc kilka głębokich wdechów i postaw na cierpliwość. Nie ma co wyrzucać pieniądze w błoto, bo przecież to właśnie zrobisz, jak flakonik stanie sobie na półce i zacznie obrastać kurzem, nie? Nie daj się też zwieść głośnymi nazwiskami sygnującymi dane zapachy ani tym, że kumpel właśnie poderwał kobietę na któryś z nich. Bądź tej kwestii mocno indywidualny.

58 / 100

Dodaj komentarz