Masz dziecko i chcesz je bezpiecznie przewozić autem? Świetnie się składa, bo przygotowałem dla Ciebie garść porad związanych zarówno z prawidłowym przygotowaniem do jazdy, jak i tym czym powinieneś się kierować przy wyborze dobrego fotelika samochodowego. Sam mam dwie córki, więc uwierz, bardzo dokładnie szykowałem się do momentu, kiedy staną się pasażerkami naszego auta. Teraz chętnie podzielę się z moją wiedzą Tobą. Zapraszam.

Co mówią przepisy?

Po tym jak znowelizowano ustawę Prawo o Ruchu Drogowym Twoim kryterium odpowiadającym na pytanie: z fotelikiem czy bez, nie powinna już być granica wieku. Kiedyś wynosiła 12 lat, a teraz przełożyła się nie na wiek, a na wzrost. Jeśli Twoje dziecko do momentu aż stanie się pełnoletnie, nie będzie wyższe niż 1,5 m, to musisz mu kupić fotelik czy też podkładkę. I koniec tematu, chociaż – jest kilka wyjątków, ale o tym za chwilę. I mimo że może Ci się to wydawać niedorzeczne, to uwierz, często ratuje życie. Kryterium wiekowe dotyczy dzieci do 3 roku życia, a w zasadzie może nie kryterium wiekowe, a możliwości przewożenia. Ustalmy więc: dzieci do 3. roku życia możesz przewozić na przednim siedzeniu (tylko tyłem do kierunku jazdy i tylko przy wyłączonej poduszce bezpieczeństwa). Dzieci, które mają mniej niż 150 cm wzrostu podróżują w fotelikach lub podstawce, tylko i wyłącznie na tylnych siedzeniach i koniecznie przypięte pasami bezpieczeństwa.

W jakim pojeździe bez fotelika ani rusz? Oczywiście w grę wchodzi samochód osobowy, ale uwaga – przepisy regulują też przewożenie dzieci w samochodach ciężarowych. Mowa o kategoriach: M1 i N1, N2, N3. Czego zabraniają przepisy? Zwróć szczególną uwagę na obostrzenia przepisów, gdy chcesz przewieźć dziecko w foteliku zamontowanym na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy, jeśli auto wyposażone jest w poduszkę powietrzną dla pasażera. No, chyba, że ją wyłączysz. Nie możesz też przewozić dziecka, które nie skończyło 3 roku życia, jeśli w Twoim aucie nie ma pasów bezpieczeństwa. Zakładam, że takie, to raczej relikt przeszłości i nie przyszłoby Ci do głowy nim jeździć, ale co mi tam, warto o tym wspomnieć. Stare przepisy były w tym temacie bardziej liberalne. Jeśli samochód fabrycznie pasów nie miał, to byłeś zwolniony z obowiązku przewożenia dziecka w foteliku. Całe szczęście, to martwy zapis.

Wyjątki od reguły

Od każdej reguły są wyjątki i ta zasada nie omija też wymogów, w których Twoje dziecko musi być przewożone w foteliku.

Nie musisz posiadać fotelika, albo innego urządzenia podtrzymującego jeśli:

  1. Nie możesz dopasować fotelika do wzrostu i masy Twojego dziecka, które ma nie mniej niż 150 cm wzrostu i nie mniej niż 135. Jak więc wtedy możesz je przewozić! Tylko i wyłącznie na tylnym siedzeniu! Koniecznie zadbaj o to, aby było zapięte w pasy bezpieczeństwa!
  2. Nie musisz kupować fotelika także wtedy, jeśli lekarz uzna, że Twoje dziecko nie powinno podróżować w foteliku. Oczywiście samo stwierdzenie nie wystarczy, zadbaj o otrzymanie stosowne zaświadczenia. Pamiętaj – zawsze miej je przy sobie, kiedy wsiadasz z dzieckiem do auta w razie kontroli. Upewnij się też, czy na pewno istnieją takie przeciwwskazania. Bezpieczeństwo ponad wszystko.
  3. Musisz przewieźć troje dzieci i nie dasz rady z tyłu wcisnąć trzech fotelików. Tutaj możesz posadzić dziecko między fotelikami, ale musisz jednak pamiętać o bardzo ważnej kwestii. Po pierwsze, nie może to być dziecko młodsze niż 3-latek, a po drugie, bezwzględnie koniecznie zapnij je w pasy bezpieczeństwa. Nad tym punktem bym się nieco zatrzymał. Owszem, w świetle prawa jest ono dopuszczalne warunkowo – ALE! – moim zdaniem milion razy się zastanów, zanim je wcielisz w życie – no, chyba, że to sytuacja awaryjna i nie masz innego wyboru. Wiesz, nigdy nie wiadomo, jak sytuacja na drodze się potoczy. Nie życzę nikomu żadnych wypadków, jednak niestety, nie da się w 100 procentach ich uniknąć. Zakładając, że właśnie Ciebie to spotka, dziecko wyślizguje się z pasów i nieszczęście gotowe. Myślę, że już znacznie bardziej bezpieczne będzie przewiezienie go w foteliku, który zamontujesz na przednim siedzeniu.

Twoje dziecko nie musi jechać w foteliku także, kiedy jest przewożone: taksówką, pojazdem Policji, Straży Granicznej, straży gminnej (miejskiej) ani też specjalistycznym środkiem transportu sanitarnego.

To jak to w końcu jest z tym kierunkiem jazdy?

Najbezpieczniej jest tyłem do kierunku jazdy, ale jak długo ma to potrwać? Powiem tak – takiej odpowiedzi nie znajdziesz w przepisach. Jeśli jednak weźmiesz pod lupę wyniki crash testów, to wynika z nich, że im dłużej przewozisz dziecko tyłem do kierunku jazdy (rzecz jasna w foteliku), tym lepiej i bezpieczniej. Każde dziecko rozwija się inaczej, czasem 2 latek jest duży jak 4., ale też 4. mały jak dwu. Obierz sobie może takie kryterium graniczne takiej jazdy pt. dziecko wyrasta z fotelika, albo jest już na niego za ciężkie. To taki czas, kiedy przetransportujesz go na tył samochodu.

Bezpieczny fotelik samochodowy

Bezpieczeństwo ponad wszystko. Sytuacji na drodze nie przewidzisz. Chociażbyś uważał po stokroć, noga na gazie nie pozwoliłaby Ci na przekroczenie dopuszczalnej prędkości, a oczy będziesz miał dookoła głowy – no nie masz na wszystko wpływu. Konie kropka. Szansę na to, że z ewentualnej kolizji i czego oczywiście nie życzę – wypadku – dziecko wyjdzie bez szwanku lub z niewielkimi obrażeniami daje dobry fotelik. I bez dyskusji, tutaj nie ma na czym oszczędzać. Kup dobry model, atestowany, sprawdzony. Nie kieruj się oszczędnością – naprawdę życie i zdrowie dziecka nie mają ceny. Uważaj też na modele używane. Czasem nawet nie mają najmniejszych śladów użytkowania, ale mogą już dawno temu po prostu stać się bezużyteczne, a przynajmniej – tracić na właściwym spełnianiu swojej funkcji.

Jeśli patrzeć na przepisy, to taki bezpieczny fotelik musisz m.in. dopasować zarówno do masy, jak i wzrostu dziecka. Prawo jasno mówi też o tym, że model na jaki się zdecydujesz musisz koniecznie montować zgodnie z tym, co mówi Ci jego producent.

Kilka słów o kryteriach zakupowych i montażu. Do najważniejszych zalicza się kryterium podziału na wagę, ale nie zapominaj też o wzroście. Są sytuacje, w których waga jak najbardziej się zgadza, ale dziecko jest już na tyle duże, że może być w foteliku przeznaczonym jego widełkom masowym po prostu niewygodnie.

I tak do wyboru masz następujące przedziały wagowe:  0–13 kg (noworodki i około roczne niemowlaki), Waga 0–18 kg (dzieci w wieku od 6 miesięcy), 9–25 kg (tak zwane „drugie foteliki”, zarezerwowane dla kilkuletnich dzieci), 15–36 kg  (starsze dzieci).

Fotelik musisz też dopasować do profilu siedziska. Koniecznie upewnij się, że jest stabilny, nie kołysze się etc. Jeśli kupujesz go dla noworodka lub niemowlaka, to pamiętaj o tym, że cała podstawka musi dotykać siedziska kanapy. Musisz też bezwzględnie sprawdzić jakość pasów bezpieczeństwa. Uważa się, że te 5-punktowe przodują. Pamiętaj o tym, że muszą być a) wytrzymałe, b) miękkie, c) dobrze regulowane zarówno pod względem długości, jak i wysokości.

A co z mocowaniem? Do najbardziej stabilnych zalicza się ISOFIX, ale wiadomo, nie w każdy samochód jest w niego wyposażony. Ogólnie przyjęło się, że najbezpieczniejszym miejscem w którym zamontujesz fotelik, to środkowe siedzenie na tylnej kanapie, bo po pierwsze znajduje się daleko od drzwi, a po drugie, dziecko ma najlepszą ochronę w przypadku uderzenia bocznego. Zwróć też uwagę na to, czy fotelik posiada europejski certyfikat bezpieczeństwa i czy ma dobre wyniki w testach zderzeniowych (oczywiście bardziej wiarygodne są te, które przeprowadza niezależna organizacja konsumencka).

Design powinien być raczej ostatnim kryterium, które musisz wziąć pod uwagę – przynajmniej, moim zdaniem. No owszem, nie mówię, że jest kompletnie bez znaczenia, ale w konfrontacji z bezpieczeństwem to sam przyznaj, ważne czy jest niebieski, w kropki czy w ciapki. Chyba raczej niekoniecznie. Koniec końców liczy się to, czy dziecku jest w nim wygodnie i w razie nieszczęśliwych zdarzeń losowych, może liczyć na to, że nic złego mu się nie wydarzy.

Dodaj komentarz