sposoby na zlosc

Złość jest nieodłącznym elementem naszego życia i nie istnieje żaden skuteczny sposób, który pozwoliłby Ci ją całkowicie wyeliminować. Nie jestem cudotwórcą i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w niektórych sytuacjach trudno jest zachować stoicki spokój, ale wyładowywanie całej swojej frustracji na pierwszej lepszej osobie nie przynosi nic dobrego. Opanowanie jest jedną z najważniejszych cech dojrzałego faceta, dlatego jeśli jeszcze nie do końca radzisz sobie z własną złością i agresją, to koniecznie zostań ze mną do końca tego wpisu. Nie pożałujesz.

Gniew nie zawsze musi być taki zły

Ludzka natura potrafi być skomplikowana i nieprzewidywalna, co ma swoje dobre i złe strony. Czasem możesz nie podejrzewać siebie o zachowania, które jeszcze kilka lat temu nie przeszłyby Ci przez myśl. Uczucie złości i irytacji to całkowicie naturalne reakcje obronne, które paradoksalnie mogą przerodzić się w coś dobrego. Gniew czasem potrafi być lepszym motorem napędowym naszych działań niż cokolwiek innego – wysokim poziom złości często oznacza wysokim poziom motywacji, który pozwoli Ci szybko i sprawnie uporać się z problemem, z którym w normalnych okolicznościach męczyłbyś się znacznie dłużej. Ostrzegam jednak, że złość zdecydowanie częściej jest złym doradcą, dlatego tak ważne jest, żebyś nauczył się kontrolować swoje emocje przynajmniej w takim stopniu, abyś nie musiał później mierzyć się z przykrymi konsekwencjami swoich występków.

Kiedy gniew nie pozwala trzeźwo myśleć…

Tak jak już wcześniej mówiłem, gniew jest stałym elementem naszej egzystencji i dopóki nie pozbawia Cię zdrowego rozsądku to nie musisz się martwić. Problem pojawia się w momencie, kiedy złość przeradza się w agresję – nieważne, czy słowną czy fizyczną. Każda jej postać jest groźna nie tylko dla Ciebie, ale przede wszystkim dla ludzi z Twojego otoczenia. Coraz częstsze i intensywniejsze wybuchy złości odebrały już niejednemu facetowi radość z życia, co i tak jest stosunkowo najłagodniejszym wyrokiem. Co jeśli przez swoje irracjonalne zachowanie stracisz pracę, rodzinę i przyjaciół? Po każdym napadzie gniewu zawsze przychodzi taki moment refleksji, kiedy zastanawiasz się co tak naprawdę w Tobie siedzi i co jest przyczyną Twojego wariackiego zachowania. Grunt, to przyznać się przed samym sobą, że masz problemy z opanowaniem – świetny początek drogi do lepszej wersji samego siebie. Gniewu nie pozbędziesz się całkowicie, ale dzięki nieustannej pracy nas sobą możesz dać sobie szansę na spokojniejsze i szczęśliwsze życie z tymi, których kochasz ponad wszystko.

Czy da się zminimalizować ryzyko napadów złości?

Jeśli chcesz, możesz (prawie) wszystko. Banał jakich wiele, ale za to jaki prawdziwy. Siedząc i nic nie robiąc wcale nie rozwiążesz swoich problemów z nagłymi napadami złości czy agresji, zwłaszcza jeśli zauważyłeś, że coraz częściej zdarza Ci się krzyknąć, co powoduje niepokój u Twojej ukochanej, czy co gorsza, dziecka. Im szybciej weźmiesz sprawy w swoje ręce, tym szybciej Twoje życie stanie się pełne pozytywnych emocji. Praca nad własnymi słabościami jest jednym z największych wyzwań, którego możesz się podjąć w swoim dorosłym życiu, jednak bez tego nie uda Ci się osiągnąć „wewnętrznego Zen”. A jak to zrobić? Wypróbuj kilku moich sprawdzonych sposobów.

Sport to zdrowie – psychiczne też

Wysiłek fizyczny jest dobry na wszystko, zwłaszcza na zszargane nerwy. Intensywnie ćwicząc pracujesz nie tylko nad masą mięśniową i kondycją fizyczną, ale też dajesz sobie szansę na wyzbycie się negatywnej energii. Brzmi trochę jak z podręcznika do medytacji, ale tak właśnie się dzieje. Tłumienie w sobie emocji, nieważne czy złych czy dobrych w końcu odbije się na Twoim zdrowiu, a dobrze przepracowana wizyta na siłowni pozwoli Ci spuścić nieco z tonu i nabrać trochę innego spojrzenia na problemy dnia codziennego. Bieganie, jazda na rowerze czy pływanie – nieważne co wybierzesz, najważniejsze to byś czerpał jak największe korzyści z wylewania hektolitrów potu, z którymi odpłyną wszystkie negatywne myśli. Po intensywnym treningu nawet nie będziesz miał czasu żeby się zdenerwować, dlatego w sytuacji stresowej zamiast sięgnąć po browara czy po papierosa po prostu chwyć za wygodne adidasy. Uwierz mi, że sport potrafi skutecznie zminimalizować ryzyko napadów złości.

Daj upust swoim emocjom

Najgorsze, co możesz zrobić dla samego siebie to tłumić emocje, które kiedyś i tak muszą znaleźć swoje ujście. Nie pozwól jednak, żeby frustracja ciążąca Ci przez wiele tygodni czy miesięcy skończyła się atakiem gniewu, którego później będziesz żałował. Wiem, że niektórzy z nas uzewnętrznianie emocji wciąż traktują w kategoriach słabości i niemęskości. Nigdy większej głupoty nie słyszałem. Nie możesz uronić łzy, kiedy po raz pierwszy usłyszysz z ust swojego dziecka słowo „tata”? A może płacz po stracie bliskiej Ci osoby też wszyscy wezmą za jakąś tam ułomność? Wbij sobie do głowy, że każdy prawdziwy mężczyzna powinien okazywać emocje i to jak najczęściej, również te negatywne. Złość idzie w parze z życiem codziennym i trudno, żebyś ciągle pacyfikował go zanim ujrzy światło dzienne. Jeśli czujesz potrzebę wykrzyczenia swojego żalu czy gniewu – droga wolna, byle by nikt Bogu ducha winny nie oberwał rykoszetem. Idź w jakieś ustronne miejsce, gdzie nikt Cię nie usłyszy i wykrzycz całą swoją złość, ile masz tylko siły w płucach. Uwierz mi, że działa to mega oczyszczająco, a po takiej prowizorycznej sesji terapeutycznej bez terapeuty od razu poczujesz się lepiej sam ze sobą. Jeśli jednak wykrzykiwanie gniewu do Ciebie nie przemawia – kup sobie worek treningowy albo zapisz się na sztuki walki, gdzie bez skrupułów będziesz mógł częstować ciosami swoich rywali – oczywiście w granicach zdrowego rozsądku.

Wdech i wydech

Zawsze wydawało Ci się, że wzięcie kilku głębokich oddechów w odpowiedzi na swoją rosnącą złość i irytacją to zwykła starta czasu? Też tak myślałem, jednak okazuje się, że ćwiczenia oddechowe pomagają zredukować poziom stresu i znacznie zniwelować ryzyko wystąpienia wybuchów złości. Spokojny, w pełni kontrolowany oddech pozwala uspokoić ciśnienie i tętno, dzięki czemu wyrzut adrenaliny do krwi nieco straci na sile. Biorąc kilka głębszych oddechów dajesz sobie dodatkowy czas na szybką analizę problemu, dzięki czemu zamiast podnieść głos czy użyć kilku nieprzyjemnych słów, zachowasz się bardziej racjonalnie i nie dopuścisz do eskalacji konfliktu. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić i mam tego pełną świadomość. Pamiętaj jednak, że trening czyni mistrza, a umiejętność zachowania zimnej krwi jest ogromnie cenna i przydatna w codziennym życiu. Czasem naprawdę lepiej ugryźć się w język, policzyć do dziesięciu i i spojrzeć na sytuację z nieco innej perspektywy. Nie mówię, że jest to technika gwarantująca sukces, ale istnieje duża szansa, że dzięki technikom równomiernego oddychania znacznie lepiej poradzić sobie ze swoją złością.

Konstruktywna rozmowa

Znalazłeś się kiedyś w sytuacji, w której kilka tygodni po kłótni owocującej „cichymi dniami” z przyjacielem nawet nie pamiętałeś o co dokładnie Wam poszło? Nie ty pierwszy i nie ostatni, jednak nierozwiązane problemy będą Ci tylko ciążyć i odbijać się czkawką przy każdej możliwej okazji. Nie ma sensu chować urazy o jakąś totalną głupotę, zwłaszcza że nie chodzisz już do przedszkola. Umiejętność wyciągnięcia ręki na zgodę i załagodzenia napięcia wcale nie przychodzi łatwo, jednak przekonasz się, że konstruktywna rozmowa niesie ze sobą znacznie korzystniejsze rezultaty niż obijanie sobie nawzajem mordy. Powiedz co Ci leży na sercu, zaznacz, co Ci się nie podoba, jednak w sposób, dzięki któremu nie będziesz musiał szukać sobie nowego kumpla. Pięści i wyzwiska niczego nie załatwiają, a zduszenie konfliktu w zarodku dzięki rzeczowej rozmowie sprawi, że poczujesz się panem swojego losu. Przekonasz się wtedy, że unoszenie się bez większych podstaw daje efekt odwrotny do zamierzonego, a opanowanie potrafi uratował tyłek w niejednej sytuacji.

Dodaj komentarz