dla kogo przeznaczony jest macbook

Seria laptopów MacBook od lat wzbudza niemałe emocje. Ma ona swoich zagorzałych zwolenników wskazujących na wiele przewag nad pecetami. Nie brak jej też zagorzałych przeciwników, którzy twierdzą, że w tych samych cenach można kupić lepszy komputer z Windowsem. Jak jest naprawdę? Która strona sporu ma rację? Wreszcie – komu można polecić któryś z laptopów Apple, a komu odradzić? Postaram się odpowiedzieć na te pytania, a jeśli szykujesz się do zakupu komputera, to także ułatwić Ci podjęcie decyzji.

Przewagi MacBooków nad PC. 5 argumentów

Komputery Apple nie przypadkiem zdobyły wielu wiernych zwolenników. Mają bowiem naprawdę wiele zalet, dzięki którym codzienne korzystanie z urządzenia jest przyjemnością. Co więcej, w niektórych aspektach wyróżniają się pozytywnie na tle pecetów. Z góry jednak zaznaczam, że część wymienionych przeze mnie zalet dla innych osób może nie mieć znaczenia lub wręcz być wadami. Każde takie porównanie siłą rzeczy jest subiektywne, przez co bez samodzielnego porównania trudno orzec, co jest lepsze. Co więc ja uznaję za przewagi MacBooków?

System operacyjny

Jedną z największych zalet komputerów Apple jest macOS. Autorski system operacyjny producenta, który dostępny jest tylko na stacjonarnych urządzeniach iMac i MacBook właśnie, jest doskonale zintegrowany z pozostałymi platformami Apple. Docenia się to już w trakcie wykonywania podstawowych czynności takich jak przeglądanie internetu. Otwarta w przeglądarce Safari na iPhone strona internetowa natychmiast otwiera się po włączeniu laptopa. Synchronizacja jest naprawdę imponująca, czyniąc ze wszystkich sprzętów Apple prawdziwy ekosystem.

O tym, jak bardzo koncern z Cupertino dba o płynne przechodzenie między swoimi kolejnymi urządzeniami, świadczy też integracja z innymi aplikacjami. Lubisz rysować i wykorzystujesz do tego celu iPada? Świetnie, po skończeniu pracy na nim włącz ten sam program graficzny na MacBooku i zobacz efekt swojej twórczości na większym ekranie. Jeśli chcesz, to popraw niedoróbki, korzystając z precyzyjnego touchpada lub myszki. Korekty od razu będą widoczne na tablecie. Może on też posłużyć za dodatkowy ekran laptopa. Nie wiem, czy przyda się to w trakcie rysowania, ale w pracy na pewno. Bardzo często jeden wyświetlacz to za mało.

Kolejny przykład tego, jak dobrym systemem operacyjnym jest macOS, jest synchronizacja aplikacji do komunikacji. Nie ma potrzeby sięgania po iPhone’a, by inicjować lub odbierać połączenia. Te same czynności można wykonać z poziomu MacBooka (gwoli ścisłości – z iPada też). W ten sam, wygodny sposób da się odpisywać na wiadomości SMS.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że te same funkcje oferuje aplikacja Łącze do Windows. Ba, jest nawet lepsza, bo z pecetem można połączyć zarówno smartfon z Androidem, jak i iOS. Sęk w tym, że na MacBooku niczego nie trzeba instalować. Wystarczy, by na urządzeniach zalogować się na ten sam profil, czyli Apple ID, a ich synchronizacja będzie odbywała się automatycznie.

Pod pozostałymi względami nie jest ani lepiej, ani gorzej. System macOS po prostu obsługuje się nieco inaczej niż Windowsa. Nowych użytkowników zaskakuje choćby to, że naciśnięcie czerwonego krzyżyka nie prowadzi do wyłączenia programu. Inne są też skróty klawiszowe, a to z racji tego, że niektórych przycisków, np. Command, nie ma w pecetowych klawiaturach. Niektóre systemowe narzędzia i programy działają też po prostu równie dobrze jak ich windowsowe odpowiedniki. Dla przykładu równie skutecznie wyszukuje się pliki w Finderze, jak i Eksploratorze plików.

Wydajność

Kwestia tego, komu przypadnie do gustu macOS a komu Windows, zależy od tego, w jaki sposób korzysta się z komputera. Istnieje jednak coś, co łączy nas wszystkich. Każdy użytkownik chce przecież, by jego komputer działał szybko. Na tym polu MacBooki większość konkurencji biją na głowę. Powody tego stanu rzeczy są dwa. Pierwszym jest właśnie system operacyjny. Apple nie udostępnia licencji na swój system innym firmom (choć nielegalnie można go zainstalować na PC), a więc każdy kolejny jego wariant jest idealnie skrojony tylko pod podzespoły komputerów Mac. Dzięki temu działają one bardzo płynnie i się nie zawieszają.

Konkurent Apple, Microsoft, ma znacznie trudniej. System Windows jest instalowany na setkach modeli od dziesiątków producentów. Chcąc nie chcąc, twórcy „okienek” muszą iść na kompromisy, tworząc uniwersalny produkt. Jak jednak wiemy, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. W tym przypadku aż tak źle nie jest, ale bez wątpienie nawet pecet z dobrymi podzespołami może działać wolniej, niż oczekuje użytkownik.

Wpływ na wydajność ma też wersja systemu. Apple nie dopuszcza do sytuacji, w której po aktualizacji MacBook działa wyraźnie wolniej. Z komputerami PC bywa różnie, o czym już kiedyś przekonałem się, robiąc upgrade do Windows 10. Te same problemy wróciły u wielu osób po kilku latach wraz z premierą jedenastej wersji oprogramowania Microsoftu. Ja już nie próbowałem aktualizować swojego peceta.

Wydajność zależy jednak nie tylko od software’u, ale i hardware’u. Pod tym względem również wygrywają MacBooki. Szybkość ich działania była godna podziwu od dawna, ale jeszcze wzrosła po rezygnacji Apple z procesorów Intela na rzecz autorskich układów M. Tak jak macOS, perfekcyjnie dopasowane do niewielkiej gamy sprzętów, czynią z nich narzędzia, które obecnie nie mają konkurencji na rynku. Nie będę Cię w tym momencie zarzucał cyferkami w postaci gigaherców wydajności itp. Komputery Apple mogą, ale nie muszą „na papierze” być takie, jak PC. W praktyce liczy się to, że MacBooki są po prostu bardzo szybkie.

Ekran

Nawet najszybszy i najbardziej intuicyjny w obsłudze sprzęt nie będzie cieszył w pełni, jeśli będzie straszył brzydkim ekranem. Kupując MacBooka, na szczęście nie trzeba się tym martwić. Apple oferuje modele laptopów w jednym z dwóch wariantów ekranów – Retina (zwany przez producenta także Liquid Retina) lub Super Retina. Wśród nich są pomniejsze podtypy, ale nie na nich chcę się skupić, tylko na najważniejszych cechach wyróżniających wyświetlacze MacBooków. Podstawowa dotyczy technologii wykonania matrycy.

Retina to IPS LCD, a więc z tyłu ma panel, który podświetla ekran. Z kolei ekrany Super Retina wykonuje się w technologii OLED, co oznacza, że każdy piksel obrazu świeci własnym światłem. Retina, jako wyświetlacze starszego typu nie są w stanie wygenerować tak perfekcyjnie odwzorowanych kolorów, jak OLED-owe Super Retiny. Powodem jest panel podświetlający ekran. Niezależnie od wersji, wszystkie wersje ekranów MacBooków cechują się za to bardzo wysoką rozdzielczością, zagęszczeniem pikseli na cal i szerokimi kątami widzenia.

Dla większości posiadaczy laptopów niekoniecznie jednak musi mieć to znaczenie. Laptopy z ekranami Retina i tak generują piękne barwy. Ich wierniejsza reprodukcja jest oczywiście jak najbardziej wskazana, ale przed zakupem warto się zastanowić, czy warto do tego dopłacać. Moimi zdaniem, jeśli nie uprawia się zawodu grafika komputerowego, to komputer z podstawową Retiną w zupełności wystarczy.

Akumulator

Kolejna cecha, która jest ważna dla każdego posiadacza laptopa, to wytrzymałość akumulatora. W tym aspekcie znów ujawnia się idealna optymalizacja systemu operacyjnego i podzespołów. Dzięki temu czas pracy MacBooka na jednym ładowaniu wynosi do 8 godzin w zależności od modelu. Powiedzieć, że to wynik imponujący, to nic nie powiedzieć. Przenośne komputery z Windowsem, z powodu większej zasobożerności uniwersalnego dla setek modeli oprogramowania, działają przeważnie o ¼, a nawet połowę krócej.

Prawdziwy dramat zaczyna się po kilku latach, gdy ogniwo jest już częściowo zdegenerowane. O ile w komputerze Apple skrócenie czasu pracy sprawia, że… wytrzymuje tyle, co nowy sprzęt z Windowsem, o tyle pecet działa śmiesznie krótko, czasem dwie godziny, a niekiedy nawet mniej. W takim przypadku pozostaje albo wymienić akumulator, albo laptopa, ponieważ trudno na nim polegać wszędzie tam, gdzie o dostęp do gniazdka jest trudno. Właśnie z tego powodu osoby dużo pracujące poza biurem i domem tak chętnie wybierają MacBooki.

Wygląd

Ocena ostatniej cechy jest oczywiście całkowicie subiektywna, ale nie mogłem jej pominąć. Wielu ludzi kocha MacBooki m.in. właśnie za to, jak wyglądają. Nie dziwię się, mnie też te laptopy się podobają. Wyróżnia je przede wszystkim minimalistyczna, a przy tym elegancka stylistyka. Doceniam za nią projektantów Apple, ponieważ udaje im się tworzyć komputery ładne, a przy tym takie, których nie powstydziłby się żaden biznesmen. Innymi słowy, ich wzornictwo nie jest tak nudne, jak zdecydowanej większości biznesowych laptopów.

MacBooki nie tylko prezentują się dobrze, ale także wygodnie się je nosi. Umożliwia to cienka konstrukcja i niska waga, o którą projektanci tych komputerów zawsze dbają, przygotowując nowy model. Chcę jednak być możliwie jak najbardziej obiektywny, więc muszę zaznaczyć, że odbywa się to kosztem funkcjonalności. Niestety, ale w cienkim laptopie nie mieszczą się wszystkie porty. Z tego powodu posiadacze MacBooków muszą ratować się przejściówkami lub podłączeniem huba wyposażonego w wiele slotów różnego typu.

Kiedy lepiej jednak wybrać komputer z Windowsem? 3 powody

Nie chcę wyjść na niepoprawnego fana Apple, więc powiem Ci, kiedy lepiej MacBooka sobie odpuścić. Tak, są to świetne laptopy, ale w niektórych aspektach odstają od pecetowej konkurencji. Niestety, szybko się to nie zmieni, jeśli w ogóle. Konserwatywne podejście Apple do swoich sprzętów bywa denerwujące. Z jakich więc powodów wybrać sprzęt z Windowsem?

Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy powód to brak oryginalnych konstrukcji. Niestety, w portfolio Apple nie znajdziesz laptopów z dotykowymi ekranami ani urządzeń typu dwa w jednym. Jeśli więc zależy Ci na urządzeniu np. z obracanym o 180° lub odłączanym ekranem, siłą rzeczy musisz wybrać model z Windowsem. Przywiązanie do pięknej, ale powtarzalnej stylistyki powoduje, że wszystkie przenośne komputery Apple wyglądają niemal jednakowo.

Hermetyczność ekosystemu

MacBooka odradzam też, jeśli masz i lubisz sprzęt innych firm. Apple konsekwentnie prowadzi politykę zamykania użytkowników w złotej klatce. Dla przykładu nie odbierzesz połączenia, które przyszło na smartfon z Androidem na Macu. Z tymi komputerami jest bowiem tak, jak z całym sprzętem kalifornijskiego giganta technologii. Docenia się go najbardziej, gdy działa w ekosystemie.

Nie wolno zapominać też o tym, że na Macu raczej grać się nie da. W teorii można, bo sprzęt jest wydajny, a niektóre studia przygotowują swoje tytuły także pod macOS. W porównaniu z Windowsem system Apple wypada jednak blado.

Wysokie ceny

Trzeci powód, by poważnie przemyśleć zakup MacBooka, to ceny tych komputerów. Sukces finansowy Apple wynika z wysokich marż na sprzęt. Dystrybutorzy też jednak chcą zarobić. W Polsce dodatkowo nie pomagają stawki podatkowe, przez które urządzenia elektroniczne są zwykle droższe niż na bogatszym Zachodzie. Jak za zboże trzeba zapłacić też za laptopy Apple, co nie zawsze musi się opłacać.

Jeśli szukasz komputera tylko do podstawowych czynności takich jak przeglądanie internetu, oglądanie filmów czy praca w programach biurowych, wystarczy ci pecet. Tańszych od MacBooka Air będzie multum urządzeń działających na Windowsie, nie mówiąc już o wariantach Pro. Alternatywą jest jeszcze zakup używanego MacBooka. Dzięki temu zaoszczędzisz, a przy tym sprawdzisz, czy to sprzęt dla Ciebie.

MacBooki to dobre komputery jednocześnie dla każdego i nie dla wszystkich. Polecam ten sprzęt przede wszystkim biznesmenom i osobom dużo pracującym poza domem i biurem. Sprawdzi się też u grafików, jako dodatek do stacjonarnego iMaca. Zadowoleni będą też posiadacze innych urządzeń Apple, ponieważ będą w stanie docenić potencjał intuicyjnego i funkcjonalnego ekosystemu. Gracze, wielbiciele urządzeń 2w1 oraz osoby potrzebujące komputera jedynie do podstawowych zastosowań powinny jednak poszukać czegoś z Windowsem.

10 / 100

Dodaj komentarz