golenie zarostu

Golenie zarostu – ot, codzienna pielęgnacyjna czynność, która niejednemu facetowi po prostu weszła w krew. Nie każdy jednak ma to szczęście, że przechodzi przez nią „bezboleśnie”. Znacie to swędzenie, pieczenie, nieprzyjemną szorstką skórę? Spokojnie, na wszystko są sposoby. Zacznijmy od tego, czy golicie się prawidłowo.

Golenie zarostu, czyli o tym, jak trening czyni mistrza

Golenie jak wszystko – wymaga praktyki. Podstawą podstaw jest odpowiednia technika. Bardzo ważne jest to, aby ścinając zarost naprężać skórę przytrzymując ją od góry palcami. Ostrze maszynki powinno wędrować z góry na dół i być przyciskane niezbyt mocno – w końcu nie chcesz się zaciąć. Poza tym takie działanie wpływa już nie tylko na ścinanie zarostu, ale też starcie powierzchownej warstwy naskórka. Nic więc dziwnego, że niektórzy z nas czują się po goleniu jak „obdarci ze skóry”.

Jak golić zarost – na sucho czy na mokro?

Poranna pielęgnacja twarzy nie powinna rozpocząć się od golenia. Wstańcie kilka minut wcześniej i postawcie na rozbudzenie skóry po nocy. Zazwyczaj twarz zaraz po obudzeniu jest nieco opuchnięta, więc siłą rzeczy potrzebuje chwili na to, aż dojdzie do siebie, a tym samym, skóra będzie znacznie mniej narażona na zacięcia i wszelkie podrażnienia. Kolejny krok, to umycie twarzy. Możecie zastosować do tego dedykowany temu żel bez zawartości mydła. Bardzo ważne! Użyjcie do tego ciepłej wody, jeśli chcecie, aby żel spełnił swoje zadanie. Następnie zmiękczcie zarost.

meski zarost
libertynewsnow.com

Jeśli chcecie uzyskać efekt gładkiej skóry, postawcie raczej na golenie na mokro. Pomocne w tym będą Wam maszynki wyposażone w wieloostrzowe wkłady lub po prostu żyletki. To powinno załatwić sprawę. Golenie na mokro ma to do siebie, że nawet najbardziej twardy zarost powinien skapitulować przy ostrzu maszynki. Jeśli wybierzecie jednak metodę na sucho z pomocą maszynki elektrycznej, to liczcie się z tym, że zarost nie będzie dobrze ścięty, a raczej pościerany, więc zanim weźmiecie się do pracy, po prostu odpowiednio go zmiękczcie. To powinno zapobiegnąć powstaniu nieprzyjemnych podrażnień i zaczerwienień.

Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje kwestia doboru odpowiednich kosmetyków. Tutaj mocno należy się skupić odpowiednim dopasowaniu ich do rodzaju skóry. Kolejna kwestia, to rodzaj danego specyfiku. I tak, warto pochylić się nad kremami do golenia, które powróciły na drogeryjne półki w nieco odrodzonej formie. Chociaż pianki i żele dają radę, jednak trzeba przyznać, że raczej to kremy z większym powodzeniem wygrywają batalię o gładką skórę pozbawioną zarostu. Są łagodne, optymalnie się pienią, a ponadto szybko działają zmiękczająco.

Problemy związane z goleniem – które występują najczęściej?

Zaraz po wspomnianym podrażnieniu skóry i związanym z tym pieczeniem i często swędzeniem, jednym z najczęściej pojawiających się problemów jest zapalenie mieszków włosowych. Winowajcą są bakterie bakterie gram-ujemne lub gronkowce. Związane z nim zmiany najczęściej pojawiają się na szyi i policzkach. Jeśli są łagodne, zauważycie na nich drobne pęcherzyki, a jeśli doszło już do zapalenia całego meszka włosowego, wówczas pojawią się podchodzące ropą krostki. Uważajcie tu na higienę – jeśli je zabrudzicie np. nieumytymi rękami, możecie sobie zafundować nawet czyraki. Pod żadnym pozorem ich nie wyciskajcie, a postawcie na przemywanie płynem odkażającym. Na kilka dni zrezygnujcie z golenia się, a jeśli to nie pomoże, po prostu udaj się do dermatologa.

Dodaj komentarz