oznaki zdrady kobiety

Zauważyłeś, że współczesne kobiety niby chcą równouprawnienia, niby są takie silne i niezależne, ale wciąż wierzą w jakieś przestarzałe stereotypy, że to faceci częściej zdradzają niż one? Kiedyś może i tak było, jednak teraz jedno jest pewne – płeć nie ma tu nic do rzeczy. Nawet jeśli myślisz, że Twoja ukochana nie byłaby do tego zdolna, że jesteś tylko Ty i żaden inny, to lepiej miej oczy szeroko otwarte. Wiesz, wielka miłość wielką miłością, ale zawsze może na jej drodze stanąć ktoś, kto skutecznie odwróci jej uwagę od codzienności, którą jej fundujesz, nawet, jeśli jest według Ciebie najlepsza z możliwych. Chcesz wiedzieć jakie zachowania powinny sprawić, żeby zapaliła Ci się czerwona lampka? Już mówię. 

Przylepiona do telefonu

Twoja ukochana korzysta ze swoje smartfona znacznie częściej niż miała to wcześniej w zwyczaju? A może zabezpieczyła wszystkie swoje urządzenia hasłem, choć w zasadzie przez cały okres trwania waszego związku jakoś na to nie wpadła? To może oznaczać, że ma coś, albo raczej kogoś do ukrycia. Zaniepokoić może Cię również to, że Twoja kobieta zabiera ze sobą telefon nawet do łazienki, kiedy chce wziąć prysznic czy skorzystać z toalety. Wtedy po raz pierwszy możesz poczuć smród jej kłamstwa.

Jeśli faktycznie zauważyłeś, że coś może być na rzeczy i za Twoimi plecami urządza sobie wielogodzinne pogawędki ze swoim nowym przydupasem to pytaniem wprost nic nie wskórasz, a wręcz przeciwnie. Rozpocznie się wzmożony atak na Twoją osobę i wypominanie błędów z przeszłości, o których z pewnością zdążyłeś już zapomnieć. Kobiety są mistrzyniami w obracaniu kota ogonem, jednak pamiętaj, że zbrodnia doskonała nie istnieje. Jeśli ona wyczuje, że zaczynasz być w stosunku do niej bardziej podejrzliwy to zacznie się lepiej kryć. Jak ma Ci to pomóc? A no tak, że chcąc wzmocnić ochronę swojego telefonu w końcu popełni błąd i wszystko wyjdzie na jaw.

Bogini Wenus

Na początku związku każda kobieta chce się podobać swojemu facetowi i jest to całkowicie normalne, bo przecież nie oszukujmy się – jesteśmy wzrokowcami. Oczywiście nie chodzi o to, żeby dziewczyna non-stop nakładała na twarz kilo tapety, nosiła niebotyczne szpilki czy ultrakrótkie sukienki, bo przecież kochamy ją taką jaka jest. Nie byłbyś jednak prawdziwym mężczyzną, jeśli nie chciałbyś oglądać swojej ukochanej w wersji „top of the top”. No ale, szara rzeczywistość sprawia, że im dłuższy staż związku, tym przykładanie wagi do perfekcyjnego wyglądu nie jest już priorytetem. Jeśli z grubsza utożsamiasz się z tym co tutaj piszę, to pewnie nie dziwi Cię, kiedy Twoja luba wychodzi do sklepu po bułki czy tabliczkę czekolady totalnie nieumalowana, nieuczesana i ubrana w luźne ciuchy.

Czerwona lampka powinna zapalić się w Twojej głowie, kiedy kolejny raz z rzędu przed wyjściem do warzywniaka spędza przed lusterkiem znacznie więcej czasu niż zdążyła Cie do tego przyzwyczaić. Powiem Ci gościu, że możesz mieć rywala – no bo chyba nie robi się na bóstwo dla pani Halinki na kasie. O nieprzespane noce może Cię przyprawić też widok Twojej kobiety w wersji „full make-up”, kiedy wybiera się pobiegać. Bo kto normalny maluje się tylko po to, żeby po kilku kilometrach biegu wszystko spłynęło z twarzy? Podpowiem Ci, że jest to kobieta, która chce zrobić wrażenie na facecie. Ot, rozwiązanie zagadki, która za bardzo Ci się nie spodoba. Dlatego jeśli po Twoim domu ni stąd ni zowąd paraduje Bogini Wenus to wiedz, że coś się dzieje.

Przykładna żona i pani domu

Tak, dobrze przeczytałeś. Wzrost zaangażowania w wasze życie rodzinne paradoksalnie może oznaczać, że chce jeszcze lepiej ukryć swojego kochasia. Kobiety często starają się wykorzystywać uśpioną czujność facetów, jednak błędnie myślą, że gotowanie romantycznych kolacji, obdarowywanie prezentami czy prozaiczne pranie brudnych gaci sprawi, że zakamuflują swoją niewierność. Ale nie z nami takie numery. Musisz przyznać, że w każdym wieloletnim związku przychodzi taki moment, kiedy czujesz się zbyt pewnie i wydaje Ci się, że nie musisz się już starać, więc automatycznie przestajesz zwracać uwagę na jakieś mało istotne szczegóły z waszego wspólnego życia. Musiałbyś być totalnym ogórem żeby nie zczaić, że Twoja dziewczyna czy żona zaczęła starać się bardziej niż zwykle. Nie mówię, że każda taka zmiana w zachowaniu może oznaczać zdradę. Ale jeśli zauważyłeś jeszcze inne dziwne akcje w wykonaniu kobiety to możesz być niemal pewien, że znalazła sobie kogoś na boku.

Bliskość? A co to takiego?

Istnieje również scenariusz, w którym Twoja kobieta zamiast padać Ci do stóp stopniowo oddala się do Ciebie. Dosłownie i w przenośni. Nikt mi nie powie, że seks i fizyczna bliskość nie jest ważna w związku, bo przecież to są naturalne potrzeby każdego normalnego człowieka. Jeśli już zapomniałeś jak Twoja żona wygląda w fikuśnej bieliźnie, a tym bardziej bez niej, to wcale to nie musi oznaczać, że nie chce być dotykana. Może nie chce być dotykana właśnie przez Ciebie…

Patrząc prawdzie w oczy to trudno stwierdzić czy faktycznie notorycznie Cię zdradza czy może po prostu źle się czuje w swoim ciele i nie chce Ci się pokazywać w swojej całej okazałości. Ale jeśli przerwę w seksie liczysz w miesiącach czy nawet latach to nie możesz wykluczyć, że kiedy to czytasz zabawia się z jakimś fagasem spełniającym jej zachcianki seksualne (zwłaszcza jeśli jakoś nigdy nie była specjalnie wstrzemięźliwa). Obleśne, ale niestety nie niemożliwe. Wiem, że zrobisz wszystko, żeby o tym nie myśleć, ale ludzka fantazja potrafi być cholernie wybujała.

Jak zweryfikować, czy brak seksu to problem, który leży w jej niskiej samoocenie czy może woli spędzać upojne chwile w ramionach nowego amanta? Zadanie trudne, ale do wykonania. Przede wszystkim przypomnij sobie, kiedy wasze życie łóżkowe zaczęło się sypać i w jaki sposób to nastąpiło. Jeśli jej odmowy zbiegły się w czasie z okresem poporodowym, przybraniem na wadze czy problemami w pracy to istnieje szansa, że to jej psychika nie pozwala na zaspokajanie potrzeb seksualnych. Jeśli natomiast powoli, ale coraz bardziej zdecydowanie mówi Ci „nie” lub wykręca się najróżniejszymi sposobami (metoda na „ból głowy jest już przestarzała”) to najprawdopodobniej przyprawia Ci rogi. Jednak żeby zyskać pewność, musiałbyś przyłapać ją na gorącym uczynku albo sama musiałaby przyznać się do zdrady. Moim zdaniem to ten pierwszy scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny.

Awantury o byle co

Jeśli dalej nie do końca wiesz, czy Twoja kobieta wpadła na głupi pomysł robienia Cię w butelkę, to zwróć uwagę na jeszcze jeden mały, ale jakże istotny szkopuł – kłótnie. Powiesz, że kłótnie to codzienność każdej pary i wspólne życie nie może się bez tego obejść. Powiem Ci więcej – kłótnie to oznaka, że ciągle wam na sobie zależy i obojętność nie wkradła się do waszej związkowej rutyny. Ale jeśli częstotliwość awantur wszczynanych przez Twoją kobietę w ostatnim czasie znacznie przekracza średnią, na jaką pracowała przez lata, to nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości. Albo zaczynasz jej działać na nerwy bo po prostu stałeś się leniwym bucem, albo chce zrobisz wszystko, bylebyś to ty pierwszy zakończył waszą relację.

Skąd ta pogmatwana logika? Poczucie winy. Wiadomo, że jeśli kobieta jest zdolna do zdrady to powinna liczyć się z konsekwencjami swoich wybryków, ale wiesz o co chodzi – na wichry namiętności nic nie poradzisz. Pożądanie uderza do głowy bardziej niż Prosecco, więc o rozsądku często nie może być mowy, bo przecież „carpie diem”. No nie do końca. Moralniak po zdradzie wyżera od środka, dlatego chcąc zrzucić z siebie część odpowiedzialności za swoją niewierność po prostu dąży do tego, żebyś to ty z niej zrezygnował i był tym „złym” w historii waszej miłości. Ot cała filozofia.

Dodaj komentarz