Rolling Coal – idiotyczna moda motoryzacyjna z USA

moda motoryzacyjna usa

Spis treści

Niestety często zdarza się, że niektórzy ludzie na siłę sprzeciwiają się dokonaniom naukowców i nie wierzą w wyniki ich badań. Jeśli chodzi o zmiany klimatyczne, to mogłoby się wydawać, że sama obserwacja świata pozwala wysuwać alarmujące wnioski. Dodatkowo raporty i przewidywania badaczy są bardzo niepokojące. Mimo tego w USA działa spora grupa osób, które wyrażają swoją ignorancję wobec zmian klimatycznych i celowo przyczyniają się do niszczenia środowiska. Mowa o idiotycznym rolling coal.

Rolling coal – co to właściwie jest?

Rolling coal to praktyka popularna wśród przeciwników działań proekologicznych i antyfanów pojazdów napędzanych bezspalinowo. Polega na dokonywaniu zmian w silnikach dieslów w taki sposób, aby auta wytwarzały jak najwięcej czarnych spalin. Mowa tutaj o naprawdę megaciemnych i gęstych kłębach dymu. Kierujący pojazdami po tuningu mogą uruchamiać czarne, węglowe spaliny, kiedy tylko chcą i bardzo prowokacyjnie z tego korzystają. Warto zaznaczyć, że rolling coal jest oczywiście ogromnym złem dla środowiska. Aby osiągnąć taki efekt, trzeba m.in. usunąć filtr cząstek stałych.

Po co to robić? Absurd mody z USA

Po co to robić? Oto jest pytanie. Szaleńcy wykorzystujący rolling coal w swoich autach to najczęściej przeciwnicy ekologii, którzy nie rozumieją powagi zmian klimatycznych. Uważają, że auta elektryczne są skazą na motoryzacji i usiłują z nimi walczyć. Niekiedy przybiera to bardzo niebezpieczne oblicze. Czarny dym można uruchamiać w dowolnym momencie, dlatego kierowcy robią to np. gdy przejeżdżają obok elektryka czy hybrydy. Choć już samo to jest absurdalne i idiotyczne, to najtrudniejsze do zrozumienia wydaje się zadymianie rowerzystów i kolarzy, a takie sytuacje naprawdę mają miejsce.

Poza tym, że jest to skrajnie niebezpieczne ze względu na widoczność na trasie czy zanieczyszczenie powietrza, to jeszcze bezpośrednio wpływa na zdrowie osób, które muszą oddychać w czarnych kłębach. Niestety w Stanach Zjednoczonych doszło do uszczerbków na zdrowiu wśród zwykłych rowerzystów, bo ktoś postanowił zadymić ich czarnymi spalinami. Absurdalna moda skłania kierowców także do nagrywania swoich poczynań z dymem i chwalenia się tym na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Legalność rolling coal w Stanach Zjednoczonych

Oczywiście nasuwa się pytanie – czy to jest właściwie legalne? Dyskusje na ten temat wybuchły w 2014 roku i w ich wyniku w niektórych stanach USA praktyka ta stała się nielegalna. Niestety nie doszło do tego natychmiast i nie dotknęło to całego kraju. Zakaz obowiązuje m.in. w Kolorado czy New Jersey, ale nie wszędzie kary są odpowiednio wysokie. W niektórych miejscach mandat wynosi zaledwie 100 dolców. Dla osób, które uważają, że rolling coal jest przejawem ich wolności poglądów i działania, taka kwota nie jest raczej zbyt straszna. A szkoda.

Może niektórym dała do myślenia sytuacja ze znanym programem Diesel Brothers, emitowanym na Discovery Channel. Show prezentuje kumpli z Utah, którzy zajmują się dieslami. Jakiś czas temu zaprezentowali auto emitujące ogromne kłęby czarnych spalin, po czym zostali pozwani za rolling coal. Sąd wezwał ich do zapłaty 850 tysięcy dolarów, więc gwarantuję, że nie warto podejmować się takich praktyk.

Czy mamy z tym do czynienia w Polsce?

Rolling coal na szczęście nie funkcjonuje w Polsce w takiej formie jak w Stanach Zjednoczonych. Nie oznacza to jednak, że wszyscy właściciele dieslów są fair w stosunku do środowiska. Jak już wspomniałem – jednym z elementów przekształcania auta na dymiącą bestię jest usunięcie filtra cząstek stałych. Filtr DPF odpowiada za oczyszczanie spalin przedostających się z auta do środowiska, czyli niweluje szkodliwe działanie spalania oleju napędowego.

Ze względu na to, że filtry czasami trzeba wymienić, a jest to dość kosztowne – kierowcy dieslów niekiedy decydują się na usunięcie DPF. Jest to oczywiście nielegalne, ale czasami trudne do wykrycia, więc wciąż znajdują się osoby, które się na to decydują. Jeśli jednak w wyniku przeglądu lub kontroli pojazdu okaże się, że auto nie ma filtra, to kierowca poniesie konsekwencje finansowe, które mogą być wyższe niż zakup nowego filtra DPF. Czy warto zatem kombinować? Nie sądzę.

Chcesz zobaczyć, jak wygląda rolling coal?

Opisy opisami, ale najlepiej uświadomić sobie skalę tego zjawiska poprzez zobaczenie go na własne oczy. Nie zachęcam do oglądania rolling coal na żywo, ale jeśli chcesz sprawdzić, jak to wygląda, to polecam wpisać hasło rolling coal na YouTube czy TikToku. Znajdziesz tam pełno popisów kierowców dieslów, a także przykre nagrania z zadymiania rowerzystów. Nie warto oglądać takich nagrań zbyt dużo, aby nie nabijać wyświetleń ekologicznym szkodnikom. Aby zobaczyć, jak bardzo jest to złe i jak strasznie wygląda – zdecydowanie polecam.

11 / 100

SZUKAJ W SERWISIE

najnowsze wpisy