Minimalizm w praktyce – jak uprościć swoje życie?

Spis treści

proste zycie

Hedonistyczny materializm, wbrew pozorom, nie zawsze zapewnia szczęście życiowe. Konsumowanie ogromnych ilości wszystkiego bywa męczące. Przekonałem się o tym osobiście, dlatego też zdecydowałem się na praktykowanie minimalizmu i uważam, że każdy powinien spróbować tego stylu życia.

Czym jest minimalizm? Czy naprawdę może działać?

Szczęście bywa ulotne. Poczucie spełnienia, np. tuż po osiągnięciu ogromnego celu życiowego (m.in. kupna nowego mieszkania lub samochodu), trwa zaledwie krótką chwilę. Trudno więc pozostać nieustannie zadowolonym.

Osobiście chcę żyć pełnią życia i cieszyć się każdą drobnostką, ale wiem, że to trudne. Poszukiwałem więc nowych sposobów na osiągnięcie szczęścia i zacząłem spędzać wolne wieczory na czytaniu książek uznanych filozofów.

Szczególne wrażenie zrobił na mnie Leo Babauta ze swoimi 5-cioma zasadami minimalizmu. Mianowicie dotyczą one tego, żeby:

  • pozbyć się zbędnych rzeczy;
  • określić własne priorytety;
  • sprawić, żeby wszystko w dotychczasowym życiu stało się istotne;
  • skupiać się na elementach niosących prawdziwą radość;
  • nieustannie analizować dotychczasowy stan rzeczy i dążyć do jego poprawy.

I ma to duży sens. Zauważyłem, że nadmierne konsumowanie nigdy nie kończy się dobrze. Po co więc karmić nieustanny głód posiadania – tylko po to, żeby chcieć następnych nowości tuż po zakupie? Wychodzę z takiego założenia, że gdyby to działało, to na świecie nie byłoby szczęśliwych biednych i nieszczęśliwych bogatych.

Minimalizm nie jest odpowiedzią na problemy współczesności. Być może, ale muszę przyznać, że chyba wszyscy powinni go wypróbować. Życie docenia się zwykle w chorobie, a sprawia przedstawia się podobnie również w kontekście bogactwa. Warto nauczyć się dostrzegać piękna na nowo.

Minimalizm w praktyce – przydatne na co dzień

Masz ochotę na wypróbowanie minimalizmu? To dobrze! Możesz wziąć przykład ze mnie. Kilka miesięcy temu przestałem używać samochodu na rzecz roweru. Wyszło mi to na dobre pod wieloma różnymi aspektami.

Zaoszczędziłem na paliwie, udało mi się zrzucić kilka zbędnych kilogramów, a do tego wszystkiego poranki spędzałem na obcowaniu z naturą (trasa z mojego domu do biura prowadzi przez kilka parków). Nie musiałem denerwować się obecnością innych kierowców i udało mi się odpocząć psychicznie.

Na tym nie koniec zalet. Robienie wielu kilometrów na rowerze obudziło we mnie ponowną radość z podróżowania samochodem. Uświadomiłem sobie, że nie muszę poruszać się dwuśladem wszędzie, bo w gruncie rzeczy mam ogromne szczęście w postaci własnego auta, którym mogę wyruszać w dalsze wyprawy.

Chwilowe zrezygnowanie z wygody pozwoliło mi zmienić perspektywę i zaczynać każdy dzień z uśmiechem, a nie grymasem na twarzy. Koniecznie powinieneś wypróbować tego samodzielnie, a potem dać mi znać o efektach!

„Nie mam roweru”

Przykładu z rowerem wcale nie musisz traktować dosłownie. Musisz po prostu zrezygnować z czegoś, co nie sprawia Ci aktualnie radości. Regularnie zamawiasz jedzenie na wynos? To na chwilę przestań. Skup się na samodzielnym gotowaniu. Czujesz przesyt nocnymi wyjściami? Zrezygnuj i z tego. Urządź sobie kilka samotnych weekendów.

Takie myślenie możesz zastosować niemalże do wszystkiego. Idź do garderoby i wyrzuć to, czego nie potrzebujesz. Zostaw tylko te ubrania, które są dla Ciebie niezbędne. Uwierz mi na słowo, że przeżyjesz wielkie zdziwienie, bo odkryjesz, że mała ilość odzieży zachęci Cię do eksperymentowania oraz zwracania uwagę na istotne detale. Zaczniesz żyć tu i teraz.

W drodze do minimalizmu – praktyczna wskazówka

Nigdy nie warto skakać na głęboką wodę. Powie Ci to każdy. Szczęśliwym minimalistą nie staniesz się z dnia na dzień. Musisz dawkować sobie ograniczenia, żeby nie stały się dla Ciebie zbyt męczące. Nie chodzi przecież o to, żebyś przeobraził się w całkowitego ascetę. We wszystkim trzeba znaleźć umiar.

Ograniczanie dóbr materialnych – nie chodzi tylko o to

Minimalizm warto praktykować nie tylko w kontekście ograniczania dóbr materialnych. Sam stosuję te zasady w wielu innych aspektach życia. Czasami pierwszą wytyczną Leo Babauta da się zastosować nie tylko do rzeczy, ale również w odniesieniu do relacji z innymi.

W naszym życiu nie powinno być czasu na relacje toksyczne, nieniosące żadnego realnego szczęścia. Czasem trzeba powiedzieć stop i skupić się na czymś lub kimś innym. A Ty? Masz jakieś osobiste przemyślenia na temat minimalizmu? Podziel się nimi w komentarzach!

16 / 100 Punktacja SEO

SZUKAJ W SERWISIE

Szukaj

najnowsze wpisy

Jak budować autorytet bez arogancji?

Budowanie autorytetu wymaga nie tylko kompetencji, ale także odpowiedniego podejścia do innych osób. Poważanie ułatwia osiąganie celów, wzmacnia pozycję lidera