Manifestowanie rzeczywistości – co to znaczy i czy naprawdę działa?

czym jest manifestowanie rzeczywistossci

Spis treści

W ostatnich latach w sieci widać, jak prężnie rozwija się zjawisko propagowania rozwoju osobistego, z dużym naciskiem przede wszystkim na kwestie duchowe. Dążenie do wewnętrznej równowagi, spokoju i szczęśliwego życia przybiera różne formy. U coraz większej liczby osób objawia się w tzw. manifestowanie rzeczywistości. Dziś opowiem Ci co nieco o tym zjawisku i zastanowimy się wspólnie, czy to naprawdę może działać.

Czym jest manifestowanie rzeczywistości?

Zacznijmy od tego, czym jest manifestacja. Zjawisko odnosi się do prawa przyciągania, które polega na tym, że każdy z nas działa niczym magnes na rzeczy, które przytrafiają mu się w życiu. Manifestowanie rzeczywistości to realizowanie swoich marzeń i planów za pomocą myśli. Osoby korzystające z tego zjawiska uważają, że aby osiągać swoje cele, trzeba o nich intensywnie myśleć, powtarzać je na głos, a nawet zapisywać na papierze. Liczy się to, aby manifestować wszelkie swoje marzenia tu i teraz lub jako przeszłe zdarzenia. Jeśli zatem chcesz mieć nowe ferrari, to musisz powtarzać sobie „Mam nowe ferrari” czy „Udało mi się kupić nowe ferrari”.

Żeby nie było tak kolorowo, to nie łudź się, że nagle obudzisz się pewnego dnia, pójdziesz do garażu i zamiast passata znajdziesz tam nową wyścigówkę. Manifestowanie ma sprawiać, że Twoja życiowa droga i codziennie losy będą prowadzić Cię ku osiąganiu celów oraz pomogą Ci spełniać marzenia. Będziesz miał zatem okazje do działania w taki sposób, aby w końcu sobie to ferrari móc kupić. Manifestować można zarówno wielkie rzeczy, jak i te drobniejsze. Mówcy motywacyjni zaznaczają jednak, że do skuteczności prawa przyciągania potrzebne są odpowiednie wibracje. W ten sposób określa się życiową energię człowieka.

Wysokimi wibracjami cechują się ludzie o dobrym samopoczuciu, pozytywnym nastawieniu, pozbawieni zmartwień. Niskimi zaś ci, którzy mają zły humor, coś ich trapi, mają negatywne intencje czy wypełnia ich zazdrość. Im człowiek bardziej wypełniony dobrem, tym większe ma szanse na realizację planów poprzez manifestowanie. Prawo przyciągania opiera się na potędze słowa, które można generować w swoim umyśle, mową oraz pisaniem. Jeśli czegoś pragniesz, to musisz sobie to powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać.

Czy manifestacja działa?

A teraz czas na skonfrontowanie tych pięknych słów o manifestowaniu rzeczywistości z… rzeczywistością. Czy to naprawdę działa? Osoby, które praktykują prawo przyciągania w codziennym życiu, dadzą sobie ręce odciąć, że wszystko, co ich spotyka dobrego, jest właśnie efektem wizualizacji i wmawiania sobie, że to się wydarzy. Sceptycy natomiast podchodzą do tego tak, jakby mieli do czynienia co najmniej z wariatami lub osobami podającymi się za magików. Cóż, być może prawda leży gdzieś pośrodku?

Manifestowanie samo w sobie nie działa. Nasze słowa nie są magicznymi zaklęciami, a wibracje to nic innego jak określenie samopoczucia danego dnia. Bardzo duży wpływ na to, w co wierzymy, ma fakt, jak mocno pomaga nam to w codziennym życiu. Jedni wierzą w moc modlitwy i to, że Bóg zsyła im wszelkie dobre rzeczy, a inni, że sami generują sobie słowami to, co się dzieje. Tak naprawdę, moim zdaniem, fiksują się na tym, że nie są kowalami własnego losu i muszą liczyć na łaskę od kogoś lub czegoś – wszechświata czy Boga. Mimo wszystko dążą do tego, czego pragną, ale szukają w tym czyjejś ingerencji.

Mogę opisać to na przykładzie. Zostańmy przy tym ferrari, które dla niejednej osoby może być pewnym wyznacznikiem sukcesu czy powodzenia w życiu. Aby kupić takie auto, trzeba mieć sporo pieniędzy. A żeby mieć kasę, powinno się ją jakoś zdobyć np. poprzez prowadzenie własnego biznesu. Kiedy ktoś otwiera swoją firmę i skutecznie ją rozwija, z biegiem czasu jego majątek się zwiększa. Kiedy otrzymuje kolejne szansy rozwoju, powodzą się jego projekty, a nowe rozwiązania spotykają się z uznaniem, uważa, że nie zawdzięcza wszystkiego sobie, tylko zsyłanym z kosmosu okazjom. I kiedy po latach starań w końcu jest w stanie pozwolić sobie na zakup ferrari, bo przecież ciężko pracował, i tak może uznać, że udało mu się to wymanifestować. Bo przecież coś mogło się nie udać…

Jeśli uwierzysz w manifestowanie rzeczywistości, będzie się to sprawdzać. Bywa tak, że niektóre osoby potrzebują takiego impulsu do działania, gdy same nie potrafią się zmotywować. Jeśli komuś pomaga dążenie do celu poprzez głośne mówienie o tym, czego pragnie, to jest to jak najbardziej okej. Uważam jednak, że czasami stoją za tym niewystarczająca wiara w siebie i własne możliwości. A przecież każdy odgrywa rolę kowala własnego losu i naprawdę możemy wiele osiągnąć.

Jak zacząć manifestować?

Do manifestowania rzeczywistości warto się odpowiednio przygotować. Tak zalecają wszyscy trenerzy rozwoju osobistego. Na początku należy bardzo jasno określić swoje cele i zastanowić się nad tym, czy naprawdę są one istotne w naszym życiu. Wszystko po to, aby wiedzieć, co na pewno chce się manifestować. Poza tym nie można zacząć dążenia do marzeń bez zgody z samym sobą. Człowiek musi się akceptować, dbać o siebie i być pozytywnie nastawiony do świata oraz przyszłości. Da się to określić jako pielęgnowanie wysokich wibracji.

Dopiero tak przygotowany człowiek może rozpocząć drogę ku spełnieniu swoich intencji. Każdego dnia (a nawet wiele razy) trzeba głośno deklarować swoje cele – „Mam nowe ferrari”, „Poleciałem na rajską wyspę” czy „Spotkałem miłość życia”. Manifestować da się wszystko. Należy więc prosić wszechświat o to, aby dawał okazję do spełnienia danego celu.

Na koniec trzeba zadbać o to, aby nauczyć się korzystać z szans, które oferuje los. Jeśli chcesz zostać aktorem, a na słupie zobaczysz plakat informujący o castingu w twoim mieście, może to czas, aby nie przejść obok niego obojętnie? Po każdym spełnieniu marzenia ważne są jego docenienie i okazanie wdzięczności.

Czy manifestowanie jest przepisem na szczęście?

Manifestowanie bywa przepisem na szczęście dla osób lubiących tematy duchowości i rozwoju osobistego. Wiara w moc wszechświata to coś, w czym wiele osób odnajduje swoją życiową drogę. Może nie wydaje się to ścieżka dla mnie, ale jeśli Ty się w tym odnajdujesz, to cokolwiek byś robił, kiedy nie krzywdzisz innych, jest super. Nic nie szkodzi spróbować!

10 / 100

SZUKAJ W SERWISIE

najnowsze wpisy