meska stylizacja

Męska bandana to element ubioru, który był niegdyś bardzo popularny. W ostatnich latach chusty tego typu wypadły jednak z łask. Czy to dlatego, że wyglądają tak źle? Przyjrzałem się temu zagadnieniu i postanowiłem odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli i Ty zastanawiasz się, czy bandana to hit, czy kit, przeczytaj mój wpis. Może zdecydujesz, że są bezużyteczne, a może odnajdziesz inspiracje pozwalające Ci wzbogacić swój własny ubiór i wyróżnić się z tłumu!

Skąd wzięła się bandana?

Na początek trochę historii. Uniwersalna chusta, jaką jest bandana, jest obecna w świecie męskiej mody już od dobrych 200 lat. Początkowo nie miała innego znaczenia niż praktyczne. W XIX wieku nosili je m.in. pracownicy fizyczni. Zawiązana na głowie pozwalała uniknąć kapania potu do oczu. Zawiązana na ustach i nosie była prostym sposobem na zabezpieczenie się przed kurzem, np. na budowie. Później męska chusta stała się dodatkiem do ubioru grupy, z którą kojarzy się bardzo mocno – kowbojów. Amerykańscy farmerzy, z których Hollywood zrobiło romantycznych stróżów prawa walczących z podobnymi sobie, ale wyjętymi spod prawa, tak naprawdę używali bandan z tych samych powodów, co pracownicy fizyczni.

Bez wątpienia wizerunek kowboja wylansował noszenie chust przez mężczyzn. W XX wieku pojawiła się kolejna grupa ludzi, z którą chusty te kojarzą się nie mniej. Mam na myśli gangsterów, którzy sprytnie zauważyli, że zakrywanie twarzy bandaną jest dobrym sposobem na uniknięcie rozpoznania podczas napadu, rozboju, skoku na bank i innych niecnych czynów. Swoją drogą nie sądzę, by już wcześniej nikt na to nie wpadł. W małych miasteczkach na Dzikim Zachodzie nie brak przecież było podobnych ludzi. Nikt by raczej nie nazwał Zachodu Dzikim, gdyby mieszkali tam sami prawi, chodzący co niedzielę do kościoła obywatele.

Ze świata kowbojów i gangsterów bandana przeniknęła później do światka subkultur i muzyki. Były to lata 50. XX wieku. Początkowo swoje miejsce znalazła w świecie rock’n’rolla. Dekadę później chusty zaczęli nosić hippisi. Muzyka i związane z nią subkultury generalnie okazały się bardzo życzliwe dla mężczyzn w bandanach. W kolejnych epokach kultury stała się ona częścią stylizacji niektórych rockmanów (np. Axla Rose’a) i raperów, czego przykładem były chusty na głowie 2Paca.

Co było później? Chusty u mężczyzn w zasadzie zanikły. Owszem, byli i tacy, którzy szli na przekór trendom mody lat 00. i 10. XXI wieku. Rzadko kiedy jednak można było spotkać faceta z bandaną na ulicy. Domyślam się, co było tego powodem. O chustach zapomnieli muzycy. Zapomniał o nich także świat filmu, ponieważ westerny stały się gatunkiem wymarłym. Czy dziś bandana powraca do łask? Raczej nie, a przynajmniej nie w męskim ubiorze. Jeżeli jednak chcesz ją nosić, jest na to wiele sposobów. Na pewno dzięki chuście będziesz wyglądał oryginalnie.

Sposoby noszenia bandany

Tak jak na początku wspomniałem, bandana to chusta uniwersalna. Jest tak dlatego, że można ją nosić właśnie na wiele sposobów. Jak widzisz, początkowo noszono je na czole lub ustach i nosie. Później pomysły na zawiązywanie ich w tych miejscach powracały w zależności od panującej aktualnie mody. Dodatkowo wymyślono dwa kolejne sposoby na jej wykorzystanie. Jest nim wiązanie jej na ręce lub szyi.

Ciało to z resztą niejedyne metody wykorzystania chusty jako modnego dodatku. Można nosić ją też w spodniach. W tym przypadku są dwie szkoły. Według jednej możesz ją przywiązać do szlufki lub paska. Innym sposobem jest włożenie jej do tylnej kieszeni spodni, tak by większość jej wystawała spod koszulki lub kurtki. Istnieje też trend przywiązywania jej do torby. Jest on dość nowy i dość rzadko widziany na ulicach. Najpopularniejsze pozostaje jednak noszenie jej jako opaski na głowie, bez czapki lub pod nią. Dlatego teraz właśnie powiem Ci, jakie fryzury do niej pasują.

Do jakich fryzur pasuje bandana?

Choć liczba męskich fryzur nie jest wiele mniejsza niż damskich (a może jest ich tyle samo), to wszyscy wiemy, że faceci na głowie noszą przeważnie to samo. W skrócie – opaska na głowę pasuje i łysemu i kudłatemu. Bandanę nosić można też do włosów krótko ostrzyżonych. Swój urok będzie też miała u facetów noszących dredy. Większej filozofii tu nie ma. Kombinacji jest naprawdę mnóstwo i trudno mi jakoś wyróżniać konkretne fryzury. Łatwiej jest raczej powiedzieć, do czego chustki nie pasują. Może to wydać Ci się oczywiste, ale nie łącz bandany z bardziej eleganckimi fryzurami. Zaczeska z przedziałkiem i bandana? No nie, to tak jakbyś ubrał marynarkę do spodni budowlańca.

W tych wszystkich przypadkach mam na myśli oczywiście noszenie chusty na głowie. Jeżeli chcesz ją nosić na szyi lub nadgarstku, pole do popisu znacznie się powiększa. Tu w zasadzie jest podobnie jak z fryzurami. Bandanę możesz wykorzystać do większości nieformalnych outfitów. Noszenie chusty odpada głównie w przypadku mody „pracowej”, czyli stylizacji typu smart casual. Źle będzie komponować się również z płaszczem. W tych wszystkich przypadkach nie będzie miało znaczenie, jaką masz fryzurę.

Jak dobrać bandanę?

Dobór odpowiedniej bandany zależy od tego, gdzie chcesz ją nosić. Jeżeli na głowie, najlepsza będzie chusta kwadratowa. Na innych częściach ciała może być ona trójkątna. A jeśli masz ochotę nosić ją przywiązaną do spodni, to kształt chusty nie będzie miał znaczenia. Opaska noszona na głowie powinna być też odpowiednio duża. Najlepiej, żeby miała wymiary 60 × 60 cm. Chusta noszona w innych miejscach może być mniejsza.

Oprócz kształtu i rozmiaru ważny jest też materiał, z którego jest wykonana. Najlepsze są materiały naturalne. Oddychająca bawełna sprawdzi się szczególnie w upalne dni. Głowa lub nadgarstek nie spocą się tak bardzo, jak miałoby to miejsce w przypadku noszenia bandany z np. poliestru. Powinna być też cienka. Na koniec pozostaje wybranie wzoru. Najpopularniejsze są te ze wzorem Paisley, czyli o orientalnej ornamentyce rozpowszechnionej w kulturze zachodniej m.in. przez muzyków. Nie musisz się ograniczać do tego ładnego, ale też oklepanego wzoru. Bandany dostępne są w wielu wzorach. Są też egzemplarze jednokolorowe.

Męskie stylizacje do bandany

Charakterystyczna cecha ubioru kowbojów i gangsterów przebojem wdarła się do świata muzyki, zaliczając przez ostatnie dziesięciolecia sporą część związanych z nią subkultur. Dzięki temu też zaczęła pasować do wielu stylizacji wyrażających luz i swobodę. Ten modowy dodatek dobrze prezentuje się w stylizacjach wzorowanych na latach 60. Koszule i luźne spodnie lub dżinsy dzwony to klasyk, do którego bandana pasuje jak mało do czego. Innym ponadczasowym stylem, w którym chusta ta jest świetnym dodatkiem do stylizacji, jest strój rockowy. Ramoneska, T-Shirt, jeansy i trampki sneakersy komponowane są z bandaną zawiązaną na szyi. Materiałowy trójkąt ubierany jest też na rękę.

Kwadratowa chusta zawiązana na supeł pod czapkę z daszkiem to z kolei sposób na wyróżnienie się strojem w duchu lat 90. Hip-hop dość szybko porzucił bandamki, przez co nie outfitu takiego nie można nazwać klasycznym. Bez wątpienia za to jest retro. Efektowny ozdobny materiał wraca do łask wraz z nowymi stylizacjami. Bandany męskie noszone są do jeansów, bojówek, luźnych bluz i koszul w kratę. Ten zawadiacki element ubioru bywa łączony nawet ze stylowymi, bardziej formalnymi swetrami. W ten sposób nieco casualowy look jest przełamywany swobodniejszym akcentem. Do wszystkich tych ubiorów najlepiej pasują sportowe buty.

A więc bandana u mężczyzny to hit czy kit?

Pora na odpowiedź na postawione w tytule pytanie. Czy bandankę można nazwać kitem? Moim zdaniem nie. Choć ozdoba ta wygląda współcześnie dość archaicznie, zwłaszcza noszona na głowie, może być efektowną stylizacją. Kitem staje się wtedy, gdy jest dobrana do niewłaściwego stroju. Wcześniej napisałem, że można spotkać się z łączeniem jej z casualowymi elementami stroju, takimi jak swetry. Cóż, ile ludzi, tyle gustów. Zaznaczyłem tylko, że istnieje takie połączenie. Sam uważam, że do takich ciuchów ona nie pasuje. Czy to zawiązana wokół nadgarstka, wokół szyi, czy wokół rozpuszczonych włosów bandana kojarzy się z luzem i buntem. Swobodny styl moim zdaniem gryzie się z formalizmem rodem z korpo zbyt mocno, by można było stworzyć w ten sposób gustowną kreację.

Kto wie też, czy bandamka jako element fryzury nie stanie się hitem. Nie tylko przecież w modzie kobiecej powroty dawnych kreacji zdarzają się co jakiś czas. Znany z lat 50. styl pin-up wrócił swego czasu, a wraz z nim wróciły kokardy i materiał wpleciony w warkocze lub proste włosy. Możliwe więc, że i w modzie męskiej też zdarzy się taki come back. Przykładem jest triumfalny powrót zarostów wszelkiej maści po latach golenia się na gładko (na Zachodzie) lub co najwyżej pozostawiania sarmackiego wąsa (w Polsce).

Męskie bandamki to dobry sposób na wyróżnienie się z tłumu. Jeśli jesteś właśnie tego typu facetem, jak najbardziej możesz wykorzystać ten element ubioru do pokazania swojego wyjątkowego charakteru. Trzeba się dość mocno postarać, by ubranie jej wyglądało źle. Do tego jest praktyczna, co docenisz o każdej porze roku. Jeśli więc zastanawiałeś się, czy warto nosić bandanę, to mówię Ci – jak najbardziej!

17 / 100

Dodaj komentarz