Jeśli do tej pory myślałeś, że bluza z kapturem nadaje się tylko i wyłącznie do biegania czy spaceru z Twoim pupilem, to jesteś w dużym błędzie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twoje uprzedzenie do publicznego paradowania w niej wynika ze skojarzeń z typowymi osiedlowymi cwaniaczkami, których jedynym celem w życiu jest przesiadywanie na ławce pod sklepem i bicie rekordów w dawce spożytego alkoholu.

Najwyższa pora, żebyś zmienił swoje nastawienie do streetwearu i poznał zalety noszenia bluzy typu hoodie, która nawiasem mówiąc, została okrzyknięta przez Vogue (jeśli jesteś całkowicie zielony w branży fashion, to jest to magazyn modowy cieszący się największym prestiżem na świecie) najmodniejszym fasonem 2018 roku. Choć od tego czasu minęły już dwa lata, to w kwestii postrzegania bluz z kapturem nic się nie zmieniło – wciąż są „top of the top” męskiej mody ulicznej. Jeśli zatem chcesz wskoczyć w wygodne ciuszki, a jednocześnie zadać szyku swoim codziennym stylizacjom, to koniecznie musisz przeczytać nasz artykuł do końca. Przekonasz się, że hoodie stanie się jednym z Twoich ulubionych elementów garderoby.

Bluza z kapturem – skąd się wzięła?

Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie, trzeba cofnąć się do lat 30. ubiegłego wieku. Pewnie jesteś zaskoczony, że bluza z kapturem ma aż tak długą historię. Zapewne nie Ty pierwszy i nie ostatni. Tak, bluza hoodie po raz pierwszy pojawiła się na rynku odzieżowym niecałe 100 lat temu, a jest to zasługa amerykańskiego przedsiębiorstwa Champion Products. Marka jest do dziś znana jako światowy lider wśród sportwearowych brandów, dlatego charakterystyczne logo w kształcie litery C wypełnionej trzema pionowymi pasami w kolorze niebieskim, białym i czerwonym pewnie doskonale kojarzysz.

To właśnie firma Champion jest sprawcą całego zamieszania spowodowanego pojawieniem się bluz z kapturem, ale nie było to żadne ich „widzimisię”. Pierwsze hoodie powstały z myślą o sportowcach i pracownikach fizycznych, którzy na co dzień musieli zmagać się z trudnymi warunkami atmosferycznymi bez odpowiedniego zabezpieczenia. Nie myśl sobie, że pojęcie kaptura w tamtych czasach było tak egzotyczne jak chociażby telefon komórkowy czy Internet. Kaptur i owszem, noszony był w czasie niepogody, ale stanowił odrębną część ubioru. Biorąc pod uwagę funkcjonalność takiego rozwiązania szybko możesz się domyślić, że osobny kaptur na dłuższą metę nie zdawał egzaminu.

Ale od czego są przecież uzdolnieni i błyskotliwi projektanci mody. Ci z firmy Champion Products pewnie nie zdawali sobie sprawy, że ich pomysł spotka się z tak ogromnym entuzjazmem. Ba! Pewnie w najśmielszych snach nie przeczuwali, że bluza z kapturem jako jednolita całość zrewolucjonizuje modę męską na zawsze. Damską zresztą również. Powracając do meritum, bluza z kapturem początkowo nie była traktowana jako samodzielny element ubioru – była raczej czymś w rodzaju odzieży docieplającej wyposażonej w wygodny kaptur chroniący przed wiatrem czy deszczem.

Hoodie szybko przeniknęła do mody szkolnej – licealne drużyny sportowe urozmaicały swoje stroje bluzami z kapturem, co jest zauważalne również w obecnych trendach. Zdarza Ci się obejrzeć serial, który spokojnie może uchodzić za „guilty pleasure” osadzony w typowo amerykańskiej szkole? Riverdale? A może Beverly Hills 90210? Nie ma się czego wstydzić – nie ty jeden wciągasz się w produkcje niezbyt wysokich lotów, które ogląda Twoja kobieta. A bluzy z kapturem są tam przecież mocno widoczne.

Hoodie jako kamuflaż

W latach 70. nastąpił przełom w historii bluz hoodie – przestały być noszone tylko przez ledwo odrastających od ziemi licealistów. Nowa subkultura rodząca się kilkadziesiąt lat temu na biednych przedmieściach amerykańskich metropolii takich jak Nowy Jork czy Boston skrzętnie wykorzystała zalety bluzy z kapturem. Jeśli właśnie pomyślałeś o buntownikach niezgadzających się z szerzących się w tamtych czasach rasizmem i dyskryminacją niższych klas społecznych, to Twój tok myślenia jest jak najbardziej na miejscu. Hoodie przecież idealnie sprawuje się jako kamuflaż dla szemranych interesów czy aktów wandalizmu. Dilerka była wtedy jednym z głównych źródeł dochodów przedstawicieli amerykańskich gett, a bluza z kapturem tylko ułatwiała przepływ nie do końca legalnych towarów.

Hoodie – hit ostatnich sezonów

Na szczęście czasy, kiedy amatorzy bluz z kapturem z miejsca byli utożsamiani byli z przestępcami i wandalami bezpowrotnie minęły. Jeśli jeszcze nie zauważyłeś, to wchodząc do jakiegokolwiek sklepu w centrum handlowym z casualową odzieżą męską, natkniesz się na co najmniej kilka modeli męskich hoodie. Nie ma w tym przypadku – bluza stała się absolutnym „must have” każdego modnego faceta, dlatego sam powinieneś uzupełnić swoją garderobę w kilka nowych ciuchów. Dlaczego? Bo żaden inne ubranie nie da Ci takiej swobody i komforty użytkowania jak klasyczna bluza hoodie.

Jeśli w dalszym ciągu nie do końca przekonuje Cię bogata historia bluzy, a jej unikatowy, luzacki charakter również nie wzbudza w Tobie większego podziwu, zwróć uwagę na jej uniwersalność. Co prawda nie założysz jej na ślub kumpla czy uroczysty obiad z okazji chrztu siostrzenicy, ale wszędzie tam, gdzie casualowy look jest w pełni akceptowalny, bluza sprawdzi się idealnie.

Modnie nawet do warzywniaka

Bluza z kapturem i luźne dresy? Strzał w dziesiątkę. Jednak uważaj – luźna bluza plus luźne dresy równa się jednak wielka bezkształtna plama na ulicy. Sportowy charakter bluzy nie oznacza, że ma przypominać namiot. Zbyt dopasowana do sylwetki bluza też może nie zdać egzaminu (chyba, że możesz pochwalić się niezłą rzeźbą i uwielbiasz lubieżne spojrzenia kobiet na ulicy). Dlatego rozwiązania kompromisowe sprawdzają się niemal ze 100% skutecznością. Wybierając się rano do osiedlowego sklepu po świeże bułeczki na śniadanko dla Twojej kobiety czy taszcząc 5 kilo ziemniaków z pobliskiego warzywniaka to nie powód, żeby Twoje spodnie dresowe miały wyglądać gorzej niż kombinezon pana Wiesia malującego ławki w pobliskim parku. Nawet ekskluzywna bluza ze znaczkiem Champion tutaj nie pomoże. Nic nie pomoże, dopóki nie przejrzysz się w lustrze. Dlatego zakładając bluzę z kapturem upewnij się, że reszta Twojej stylówki nie wzbudzi dziwnych spojrzeń u sąsiadów, a zobaczysz, że bluza z kapturem możesz spokojnie wrzucić do worka ciuchów „do zadań specjalnych”.

W bluzie hoodie nie tylko po ziemniaczki…

Wspominaliśmy wcześniej o niezwykle uniwersalnym charakterze bluzy z kapturem, dlatego powinieneś przekonać się na własnej skórze, że odpowiednio dopasowana hoodie może „zrobić” Ci stylizację. Jak to możliwe? Chyba nie trzeba Ci tłumaczyć, że jeansy pasują do wszystkiego, podobnie zresztą jak czarny t-shirt, klasyczne sneakersy czy białe trampki. Wystarczy, że do tak skomponowanego zestawu założyć klasyczną hoodie w neutralnym odcieniu, a spokojnie możesz się wybrać na randkę czy śmignąć z kumplami na mecz Ligi Mistrzów do Waszej ulubionej knajpy.

Bluza z kapturem w wersji „na bogato”

Myślałeś, że stworzenie nieco bardziej formalnego looku z bluzą w roli głównej jest niemożliwe? Rozwiewamy Twoje wątpliwości – hoodie świetnie prezentuje się także w sytuacjach, kiedy chcesz przełamać codzienną rutynę. Bluza z kapurem i elegancki płaszcz o klasycznym kroju? Palce lizać! Do tego nie musisz zakładać wypolerowanych na blask mokasynów czy martensów, choć te wyglądałyby całkiem obiecująco. Jeśli nie chcesz rozstawać się ze swoimi ukochanymi butami sportowymi – nie musisz tego robić. Jednak lepiej wybierz sneakersy w stonowanej kolorystyce, a przed wyjściem zadbaj o ich nienaganny wygląd. Owszem, białe buty sportowe to ponadczasowy trend, jednak gdy biel staje się żółcią albo szarością, lepiej poszukaj nowej pary w sieci.


O tym jak wybrać fajną bluzę przeczytaj w artykule:

Bluza męska – jaką wybrać, by dobrze wyglądać?

Dodaj komentarz