kosmiczna turystyka

Nie chciałbyś czasem poczuć się niczym bohater Star Wars czy Star Treka? Jeśli masz na koncie odpowiednią ilość pieniędzy, właściwie wszystko jest możliwe. Choć turystyka kosmiczna nie jest jeszcze tak popularna, jak mają to w planach naukowcy, to w przyszłości z pewnością się to zmieni. Pozwól, że opowiem Ci nieco o komercyjnych podróżach w kosmos i przedstawię alternatywę na wakacje dla miliarderów. Zapraszam!

 Turystyka kosmiczna – co to takiego?

Od pierwszego lotu człowieka w kosmos minęło już kilkadziesiąt lat, ale dla większości ludzi wciąż jest to coś nieosiągalnego. Podróż poza Ziemię to ogromne przedsięwzięcie, które może wydawać się wręcz niemożliwe. Niektórym wydaje się, że patrzenie na naszą planetę z lotu ptaka zarezerwowane jest jedynie dla naukowców. Okazuje się jednak, że loty w kosmos to nie tylko wyprawy astronautów w celu przeprowadzenia kolejnych eksperymentów. Przyspiesza bowiem rozwój turystyki kosmicznej. Co to oznacza? Są to po prostu podróże w kosmos dla chętnych. Tak samo, jak na wakacje do Włoch, można polecieć poza kulę ziemską. No, prawie tak samo, bo taka przyjemność kosztuje nawet kilkadziesiąt milionów dolarów za osobę. Czy warto? Cóż, nie miałem jeszcze okazji się o tym przekonać. Póki co na całym świecie na taką podróż wybrało się około 20 osób.

Pierwsi turyści w kosmosie

Pierwszym turystą w kosmosie był Dennis Anthony Tito, czyli milioner z Nowego Jorku, który poleciał na swoją wyprawę już w 2001 roku. Po nim jeszcze kilku bogaczy udało się na pozaziemskie wakacje, ale między 2010 a 2021 rokiem nikt się na to nie zdecydował. W 2021 roku znalazło się za to rekordowo wielu, bo aż ośmiu, śmiałków. W chwili, gdy piszę ten tekst, ostatni turyści w kosmosie pojawili się w kwietniu 2022 roku. Większość lotów odbyła się ze Stanów Zjednoczonych. Czemu przez tyle lat ostatecznie w kosmos udało się niespełna 20 osób? Myślę, że chodzi tu nie tylko o pieniądze, choć ostatnio dowiedziałem się, że aktualnie jedynie 2500 osób na świecie mogłoby sobie pozwolić na taką podróż. Kwestia leży także w przygotowaniach, jakie trzeba poczynić poza opłaceniem podróży, aby udać się w kosmos. Konieczne jest specjalistyczne wyszkolenie, które trwa wiele miesięcy. Ciało człowieka trzeba w końcu odpowiednio przygotować m.in. do tolerowania przeciążeń.

Jak będzie wyglądała przyszłość turystyki kosmicznej?

Jesteśmy teraz w takim momencie, kiedy turystyka kosmiczna naprawdę ma szansę rozwinąć się na znacznie szerszą skalę, niż miało to miejsce dotychczas. Poprzednie wyprawy podróżnych w kosmos nie były łatwe do zorganizowania, szczególnie kiedy sektor ten dopiero raczkował. Agencje kosmiczne nie zawsze zgadzały się na takie wycieczki, jednak z nastawieniem, że w przyszłości będzie to bardziej możliwe. Loty, które odbyły się w 2021 roku stanowiły swego rodzaju nowy początek w turystyce kosmicznej. Jak się okazuje, na razie chętnych na takie podróże nie ma zbyt wielu. Sam nie wiem, czy należy dziwić się takiemu stanowi rzeczy – chyba raczej nie. Z jednej strony, kiedy myślę o kosztach takiej wyprawy, wiem, że jest to dla mnie coś nieosiągalnego. Z drugiej zaś mimo wszystko na świecie nie brakuje milionerów i miliarderów, którzy zapewne mają swoje ekstrawaganckie zachcianki. Czemu zatem tak niewielu jest chętnych, by wyruszyć poza Ziemię?

Poza wymagającymi przygotowaniami, których np. nie trzeba przechodzić, gdy leci się na Malediwy (a tam też można poczuć się jak na innej planecie), to w grę wchodzi też kwestia klimatu. Każdy z nas (mam nadzieję) zdaje sobie sprawę z tego, w jakim stanie jest teraz nasz glob i jak tragiczne skutki ma działalność człowieka na Ziemię. Lot w kosmos to ogromny cios dla planety, ponieważ ogrom paliwa to potężny zastrzyk gazów cieplarnianych, których w atmosferze mamy i tak już za dużo. Taki ruch antyklimatyczny gryzie się z działaniami ludzi, którzy dążą do zahamowania zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia. Kiedy zwykły Kowalski stara się, aby segregować śmieci i nie używać plastikowych słomek, nagle ktoś ma polecieć w kosmos na wycieczkę i zaprzepaścić wieloletnie poczynania poczciwego człowieka bez miliardów na koncie? Kwestia etyczna gra tutaj bardzo ważną rolę.

Czy mimo to nie znajdą się chętni na kosmiczne wycieczki? Ależ oczywiście, że są tacy! Choć śmiem wątpić, że będzie ich wielu. Jeff Bezos i Elon Musk będą ścigać się w ofertach luksusowych lotów w przestrzeń pozaziemską, a wszystko zmieni się wtedy, kiedy wycieczka w kosmos stanie się nie tylko wyprawą rakietową. Niebawem w przestrzeni kosmicznej ma bowiem powstać prawdziwy hotel, w którym będzie można spędzić kilka dni.

Voyager Station – pierwszy kosmiczny hotel

Orbital Assembly Corporation pracuje nad pierwszym na świecie, a właściwie we wszechświecie, hotelem kosmicznym. W tej niesamowitej konstrukcji turyści będą mogli spędzać czas niemal jak w zwykłym hotelu na Ziemi. Wszystko dlatego, że pierwszy hotel w kosmosie będzie wyposażony w sztuczną grawitację. Prace nad inwestycją mają rozpocząć się za 3 czy 4 lata, a gotowy hotel będzie w stanie zmieścić niemal 400 osób. Aż trudno to sobie wyobrazić, czyż nie? Aktualnie do kosmosu latają tak nieliczne jednostki, że wydaje się to wręcz niemożliwe, by za kilka lat setki osób jednocześnie mogło spędzać tam swoje wakacje. Budynek hotelu, o ile można go nazwać budynkiem, będzie miał kształt okręgu. Na jego pierścieniu będą znajdować się 24 luksusowe apartamenty ze sztuczną grawitacją. Poza tym znajdą się tam także punkty dostępne dla wszystkich gości jak np. siłownia. Wyobrażasz sobie budzić się rano w hotelu i za oknem mieć widok na Ziemię? Przyznam, że brzmi to nieco jak wizja z filmu sci-fi. Podobno weekend w tym miejscu ma kosztować około 5 milionów dolarów.

Jesteśmy w ciekawym momencie rozwojowym komercyjnych podróży kosmicznych i przyznam, że jestem ogromnie ciekaw, co przyniesie przyszłość. Czekam na więcej informacji i wizualizacji Voyager Station, bo raczej wątpię, że uda mi się odwiedzić to miejsce, by je tu dla Ciebie zrecenzować.

9 / 100

Dodaj komentarz