jak seks wplywa na zdrowie

Za każdym razem kiedy słyszę o tym (najczęściej z ust kobiet), że seks nie jest ważny to z trudnością powstrzymuje się przed wybuchem śmiechu, a już na pewno przed palnięciem niewybrednego komentarza. Seks był, jest i będzie stałą i mega ważną częścią naszego życia, bo przecież nie bez powodu matka natura wyposażyła nas w odpowiedni sprzęt.

No dobra, seks nie został stworzony z myślą o sprawianiu przyjemności, ale o prokreacji. To jednak nie zmienia faktu, że seks uprawiany regularnie jest lekiem na wiele schorzeń. Jeśli jeszcze nie wiesz, jakie korzyści dla zdrowia niesie ze sobą miłość fizyczna, to koniecznie zostań ze mną do końca.

Co ci grozi, jeśli nie będziesz uprawiał seksu?

Możesz się zdziwić, jak Twój organizm reaguje na przedłużającą się abstynencję seksualną. Mówię całkiem poważnie, bo skutki braku seksu mogą być naprawdę opłakane. Śmiejesz się pod nosem? Powiem ci tylko tyle, że „spuszczenie pary” nie powinno służyć tylko i wyłącznie do poprawiania nastroju. Ludzkie ciało to w skomplikowany twór, który musi regularnie pozbywać się napięcia seksualnego, co zresztą jest udowodnione naukowo. A czym grozi seks uprawiany „od wielkiego dzwona”? Już Ci tłumaczę.

Brak seksu = zaburzenia erekcji

Tak, tak, nawet najbardziej jurny samiec może stracić całą swoją pewność siebie, gdy seks zdarza się tylko okazjonalnie. Nie chcesz chyba znaleźć się w krępującej sytuacji, gdy obiekt Twoich fantazji seksualnych w końcu pozwala Ci je urzeczywistnić, a Ty bezradnie będziesz próbował pobudzić swojego penisa do działania. Zaburzenia erekcji towarzyszą nie tylko podstarzałym playboyom, ale niestety coraz częściej dotykają młodych czy dojrzałych facetów, którzy nigdy by nie pomyśleli, że mogą nie podołać wyzwaniu zaspokojenia swojej wybranki. Dlatego jeśli twoja aktywność seksualna powoli toczy się po równi pochyłej, to dobrze Ci radzę, weź się ostro do roboty, bo widmo sztucznego wspomagania czai się za rogiem.

Seks lekiem na podły nastrój

Nic tak nie poprawia nastroju jak dobry seks, mam rację? Regularne współżycie bardzo pozytywnie wpływa na poczucie własnej wartości i pewność siebie, która może w każdej chwili zniknąć jak kamfora. Prawda jest taka, że im częściej uprawiasz seks, tym lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego. W czasach, kiedy wyścig szczurów nie jest niczym nadzwyczajnym, a potężna dawka stresu potrafi skutecznie odebrać radość z życia, nie trudno nabawić się huśtawek nastrojów, wybuchów agresji czy wreszcie depresji, która wśród mężczyzn wciąż jest tematem tabu. Tak czy inaczej, seks to świetny sposób na rozładowanie napięcia, dlatego nie warto fundować sobie dłuższych okresów wstrzemięźliwości. Seks ma sprawiać przyjemność, budować bliskie relacje z partnerką, o ile nie jesteś jeszcze na etapie życia, gdzie żona i dzieci to raczej odległa perspektywa, a przygodny seks nie jest Ci obcy. Pamiętaj, że odmawiając sobie seksu pozbawiasz się szansy na równowagę psychiczną, a to wcale dobrze nie wróży na przyszłość. Za uprawianiem seksu w imię szczęścia przemawia również dopamina wydzielana w większej ilości podczas miłosnych uniesień. Fakty nie kłamią.

Uprawiając seks zapobiegasz chorobom serca

Tak, dobrze przeczytałeś. Seks uprawiany regularnie doskonale spisuje się jako profilaktyka schorzeń serca i układu krwionośnego. Potwierdzone info – wiele badań naukowych przeprowadzonych na zróżnicowanych grupach badawczych dowodzą, że osoby unikające współżycia seksualnego (nie ważne, czy dobrowolnie, czy raczej siła wyższa) znacznie bardziej narażone są na zawał serca, nadciśnienie tętnicze, a także zaburzenia hormonalne. Mówiąc prościej – nie chcesz zbyt wcześnie kopnąć w kalendarz na zawał czy inne ustrojstwa? Uprawiaj seks przy każdej możliwej okazji, a wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze trochę pożyjesz na tym świecie. Ale od razu uprzedzam – seks nie jest żadnym cudownym remedium na całe zło. Jeśli nie szanujesz swojego ciała, codziennie pożerając tłuściutkiego kebaba, uchlewając się co weekend do nieprzytomności czy jarając fajki jak lokomotywa to regularny seks może tylko nieco zmniejszyć rozmiar tortur, którym poddajesz swój organizm i to na własne życzenie. Rachunek jest prosty – dbaj o siebie i o zapewnienie swojej ukochanej rozkoszy w łóżku, a jest szansa, że przeżyjesz swoich znajomych, którzy tego nie robią.

Dlaczego seks tak wspaniale działa na ciało i ducha?

Pewnie zaczynasz zadawać sobie ważne, ale to bardzo ważne pytanie: co ma piernik do wiatraka? A no ma i to sporo. Seks przecież można porównać do innych aktywności fizycznych, podczas których nieustannie pracujesz na swoją muskulaturą i spalasz niemało kalorii. Nie wierzysz? Naukowcy z Uniwersytetu w Montrealu udowodnili, że w czasie 30-minutowego stosunku facet spala ok. 100 kcal, co jest całkiem imponującym wynikiem, musisz to przyznać. Nie wiem czy słyszałeś jeden z ostatnich kawałków Margaret, zresztą o całkiem intrygującym tytule „Reksiu”, w którym rapuje: „Ćwiczę formę i robię to bez dresów, bardzo polecam seks zamiast fitnessu.” No i takie podejście to ja rozumiem! Cóż mogę powiedzieć – nie czekaj i bierz przykład z Margaret, oczywiście dopiero po doczytaniu moich wypocin.

Podsumowując: jakby nie patrzeć, seks to sport, a sport to zdrowie. Proste, nie? Idealny przykład „przyjemnego z pożytecznym”. Lepszego nie znajdziesz, true story, bro.

Seks stymuluje pracę mózgu

Dalej nie jesteś przekonany co do magicznego wpływu seksu na Twoje zdrowie? (Choć szczerze mówiąc bardzo w to wątpię). Oprócz tego, że seks minimalizuje ryzyko chorób serca, działa jako naturalny antydepresant i pozwala zrzucić oponkę z brzucha, to w dodatku przynosi niewymierne korzyści jeśli chodzi o pracę umysłu. Nie jest tajemnicą, że z wiekiem trybiki w mózgu nie działają już z taką efektywnością jak za młodu, co nie znaczy, że nie możesz sobie pomóc. Jak pewnie się domyślasz, seks pomoże Ci zachować jasność umysłu, przynajmniej w pewnym stopniu. Badania wykazują, że regularnie uprawiając seks przyczyniasz się do poprawy pamięci i koncentracji. Co ciekawe, jeden z eksperymentów przeprowadzono na grupie seniorów, u których zauważono lepsze zdolności zapamiętywania liczb i łatwych działań matematycznych. Przyznaj, że sam na stare lata chciałbyś wziąć udział w takim badaniu, mam rację? Bo ja z chęcią stałbym się królikiem doświadczalnym, o ile moja hydraulika by mi na to pozwoliła. Ale przecież od czego są niebieskie tabletki.

Co zrobić, żeby Twoje życie seksualne było udane?

Nie ma jednej skutecznej metody, dzięki której seks stanie się stałym elementem Twojego codziennego rozkładu jazdy. Do tanga trzeba dwojga, a przecież seks z partnerką, która nie wykazuje ani grama entuzjazmu i zbliżenie traktuje jako obowiązek, nie jest żadną frajdą. Życie jest zbyt krótkie, żeby odmawiać sobie przyjemności z seksu, zwłaszcza że współżycie okazuje się takim trochę panaceum. No cóż, sprawa wygląda tak – staraj się zapewnić swojej dziewczynie, narzeczonej czy żonie odpowiedni klimat w sypialni, albo i poza nią. Choć wciąż panuje opinia, że większość kobiet nie kwapi się do eksperymentów łóżkowych, to urozmaicenie seksu po kilku latach związku musi kiedyś nastąpić. Może weź ją w miejscu, w którym jeszcze się nie kochaliście? Nie mówię o jakichś ekstremalnych pomysłach – może kuchnia, łazienka albo garaż? To ty znasz swoją partnerkę i mniej więcej wiesz, jak daleko możesz się (nomen omen) posunąć.

Dodaj komentarz