romans w pracy

Mówią praca to nie miejsce na romansowanie, ale czy aby na pewno? Ojcowie z wieloletnim stażem małżeńskim wyrzekają się jak żaba błota skoku w bok, a do tego w miejscu pracy – nigdy! A tu Zonk – stało się. Tak to już jest, że życie pisze najlepsze scenariusze, które często są idealną inspiracją do napisania na ich podstawie tych do ,,Trudnych spraw”, albo ,,Zdrady” bijących rekordy oglądalności. Bywa też tak, że myślimy, że nie mamy innego wyjścia, żeby dostać awans, albo utrzymać się na pokładzie. Jak to jest z tym romansem w pracy? Czy rzeczywiście powinien to być zakazany owoc czy może warto czasem zaryzykować i dać się ponieść szałowi uniesień? Niejedno już słyszałem, niejedno widziałem i czytałem, więc myślę, że mogę spróbować odpowiedzieć Ci na te pytania. Chętny? Zapraszam.

Seksuolog profesor Zbigniew Izdebski przeprowadził badania, które miały pokazać, jaki jest stosunek Polaków do romansu w pracy. Okazuje się, że 10 procent ankietowanych powiedziało, że uprawiali seks w miejscu pracy. Z kolei 12 procent przyznało się do seksu w trakcie wyjazdów integracyjnych. Pozostali uważają, że romans w robocie to nic nieznacząca przygoda, która może doprowadzić do wielu poważnych konsekwencji.

Ok, powiedzmy, że to ponad 70 procent to dość dużo, ale czy oby na pewno mówili prawdę? A nawet zakładając, że tak, to te 22 procent jak dla mnie to wcale nie jest mało. Powstaje teraz pytanie, ilu z nich ma rodzinę czy po prostu stałą partnerkę, a ilu szuka przygody? A może jakiś odsetek ma do czynienia z molestowaniem.

Jak widzisz, sytuacji sprzyjających biurowemu romansowi, jak również jego powodów jest dużo i nie można wkładać ich do jednego worka. Spróbujmy więc przyjrzeć się im nieco bliżej.

Przyczyny romansu w pracy wśród singli

W sytuacji nr 1 spróbujmy przeanalizować podejście do seksu singla. Umówmy się, seks i to jeszcze bez zobowiązań? Który wolny facet na to nie pójdzie? No dobra, nie generalizujmy, ale ustalmy, że dość duża część. I teraz tak. Pracujesz z kobietą, która wpadła Ci w oko. Spędzacie ze sobą dużo czasu, często zdecydowanie więcej niż we własnych domach w których skądinąd czeka na Was kot, albo dźwięk wiertarki u sąsiada, bądź Netflixa. Na początku myślicie o sobie: to tylko kolega, koleżanka, ale…Pracuje Wam się dobrze, macie wspólne cele, pracę, która być może też jest Waszą pasją. Pojawia się do tego chemia, pociąg seksualny jest tak silny, że stojąc bliżej niej masz dreszcze. Czy to nie idealne warunki do tego, aby iść ze sobą do łóżka? Umówmy się, że na pewno połowa z tych par odpowie tak. Przy takiej sile przyciągania czasem nie myślisz co będzie dalej. Czy odegrasz rolę pod tytułem kochanek czy może znalazłeś żonę. A może będziesz miał spore kłopoty? Co z tego może wyniknąć? O tym za chwilę.

Romans w pracy z żonatym mężczyzną

Sytuacja nr 2, to posiadanie partnerki, żony, albo też już dzieci. To zdecydowanie bardziej skomplikowany układ i naprawdę wiele może wpłynąć na to, że wchodzisz w najgorsze bagno w swoim życiu romansując pracy. Ale, ale…może być też to dla Ciebie zbawienie. Później wytłumaczę o co mi chodzi, na razie skupmy się na przyczynach.

Zakładając, że wiedziesz szczęśliwe życie ze swoją kobietą, to teoretycznie jesteś w grupie umówmy się: ,,tych pod ochroną”. Czeka na Ciebie ta jedna jedyna z którą możesz porozmawiać na każdy temat, wieczorem nie cierpi na permanentne migreny, codzienność wiadomo, jest jaka jest – rutyna Stary jest w najlepszych związkach. Słowem: wiedziesz szczęśliwe życie, teoretycznie poukładane. A tu nagle na horyzoncie pojawia się nowa koleżanka. A może z tą starą zaczynasz spędzać więcej czasu? Macie wspólny projekt do wykonania, albo po prostu dobrze Wam się rozmawia, a na dodatek ona Cię podrywa. W głowie pojawiają się myśli pt. a może by tak jakieś urozmaicenie. Kurcze, kocham swoją kobietę, ale jesteśmy już razem tyle lat lecz mimo to mogę być też atrakcyjny dla innej. Wiesz, jak to jest z tym naszym ego. Nie uwierzę, jak powiesz, że nie lubisz, jak jest łechtane. A jeszcze jeśli przez kobietę, która jest taką nieodkrytą mapą, czystą kartką, taką niewiadomą, to staje się to mega pociągające i ekscytujące. Twoja w tym rzecz, żeby po prostu przewartościować sytuację. Romans w biurze, to stąpanie po cienkim lodzie, pozostaje pytanie, czy warto…

Może też okazać się, że Twój związek to całe pasmo nieszczęść. Umówmy się – czepianie się, pretensje, humorki, czytanie z ruchu warg, albo spojrzenia – to codzienność, nie mówię o tym :). Oczywiście nie mówię też o wersji hard, która często zakrawa o znęcanie psychiczne. Tu już nie trzeba romansu, żeby pomyśleć czy tkwienie w związku z toksyczną kobietą ma jakikolwiek sens. Ale wracając do romansu w miejscu pracy. Umówmy się, jeśli jesteś niewartościowany, odgrywasz czasem piątoplanową rolę w życiu swojej rodziny (wiesz, niektórzy z nas mocno dbają o wyż demograficzny), albo po prostu macie w swoim związku gorszy moment, to automatycznie stajesz się tak zwanym łakomym kąskiem. Oczywiście, bądźmy dorośli, jeśli są małe dzieci, mnóstwo obowiązków, to nic nie zwalnia Cię z odpowiedzialności za nie i czasem przełknięcia łyżki dziegciu, że przez jakiś czas możesz odejść na dalszy plan. Niemniej są faceci, którzy w takiej roli się nie odnajdują i o nich też tutaj mowa. Nie oceniam, po prostu z faktami się nie dyskutuje.

Romans w pracy z szefem

Wchodząc w taki układ licz się z możliwymi konsekwencjami w postaci szybkiej utraty wszystkiego, na co zapewne długo pracowałeś. Wiesz, ryzyk fizyk, ale nie jest to najlepszy pomysł, abstrahując już od tego czy jesteś wolnym strzelcem czy masz żonę tudzież partnerkę. Romans z szefem zazwyczaj jest scenariuszem na dobry melodramat. Tyle w temacie, jeśli mowa o tym, gdy dochodzi do sytuacji pt. do tanga trzeba dwojga.

Inaczej wygląda sytuacja w której brak zainteresowania podwładnym prowadzi do możliwości utraty pracy, albo zamknięciem na jakikolwiek awans. Wiesz, w teorii możesz powiedzieć – bzdura, nigdy w życiu nie dam się upodlić do tego stopnia. Nigdy nie mów nigdy, znam wiele przypadków w których facetom wydawało się, że są przyparci do ściany. Żona w ciąży, albo gromadka dzieci, kredyt do spłacenia, albo pracoholicy, którzy nie wyobrażają sobie życia bez firmy, której poświęcają całe swoje życie. I teraz pojawia się wizja zastania bez niczego…Dla jednych żaden problem, dla innych koniec świata.

Jeśli chcesz znać moje zdanie, to zmuszanie do seksu swoich pracowników jest kupą mułu i wodorostów. To blog dla gentlemanów, więc pozwól, że użyję tylko tak delikatnego określenia. Uwierz mi, mam w swoim zespole kobiety obok których zdrowy mężczyzna na pewno nie przejdzie obojętnie, ale przez myśl mi nie przeszło, żeby spojrzeć na nie inaczej niż moje współpracowniczki.

Romans w pracy jak się zaczyna?

Jak już Ci naświetliłem sytuację, romans w pracy może zacząć się naprawdę niewinnie. Czasem nawet sam nie wiesz, że zaczynasz wpadać w relację, która może doprowadzić Cię do upadku, ale niekoniecznie rzecz jasna. Początkowo uśmiechacie się do siebie, żartujecie, co przeradza się we flirt. Staracie się ukryć to przed innymi pracownikami, zupełnie jak nastolatkowie. Umówmy się, takie działanie mocno sprzyja romantyzmowi sytuacji. Pojawiają się motylki w brzuchu, dreszczyk emocji. Nagle bardziej niż zwykle myślisz o tym, jak się ubrać do pracy, dbasz o pielęgnację. No co poradzisz, że chcesz się jej podobać?

Wiesz, innym razem może być też tak, że po prostu pójdziecie na całość. Jesteście dorośli, trochę porozmawiacie i ciach, nawet nie wiesz, kiedy wylądujesz z nią w łóżku. Wszystko zależy w jakiej relacji obecnie jesteś, czy nie masz czasu jako singiel na szukanie partnerki po pracy, czy właśnie pokłóciłeś się z żoną i macie kryzys czy po prostu niczego nie szukasz, a nagle – dzieje się coś na co do końca nie masz wpływu.

Romans w pracy – jak rozpoznać?

Większość kwestii już poruszyłem. O ile sytuacja nie dotyczy Ciebie bezpośrednio, o tyle wiesz już mniej więcej na co zwrócić uwagę obserwując swoich kolegów z pracy. W zależności od stopnia zażyłości między nimi i liczebności firmy, możesz stwierdzić czy masz właśnie do czynienia z rodzącą się relacją. Jeśli Cię to w ogóle interesuje, możesz sobie poobserwować zachowania ,,podejrzanych” par. Czasem na pierwszy rzut oka zobaczysz, że coś jest na rzeczy, a innym razem dopiero po czasie uznasz, że to nie są już tylko współpracownicy. To dotyczy zarówno kolegów z ,,jednej linii frontu”, jak i relacji pracownik-przełożony.

Wiesz, inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku molestowania, także wśród mężczyzn. Utarło się, że to raczej kobiece dylematy, ale uwierz mi Stary, nie tylko. Tutaj nie ma mowy o ukradkowych uśmieszkach. Pojawia się zdenerwowanie, zamknięcie w sobie, apatia. Innym razem hiperaktywność, chęć zatuszowania wszystkiego, co złe właśnie dzieje się w umyśle Twojego kumpla. Przyglądaj się tym zmianom zachowania. Może obok Ciebie jest właśnie ktoś, to potrzebuje Twojego wsparcia. Ten romans sprawia, że jego życie może właśnie wydawać się nie mieć najmniejszego sensu.

Romans w pracy – konsekwencje

Co na romans w pracy mówi prawo? O ile nie bierzemy pod uwagę molestowania seksualnego i często związanego z nim mobbingu, który absolutnie jest niedopuszczalny i karalny, to w żadnym z regulaminów pracowniczych nie jest możliwe stosowanie zapisów zabraniających osobom zatrudnionym wchodzenia w bliższe relacje. Ale wiadomo, w teorii wszystko jest takie proste. Zobacz, w myśl art. 100 §2 kodeksu pracy – pracownik ma obowiązek przestrzegania regulaminu pracy i przestrzegania w niej zasad współżycia społecznego. Zatrzymajmy się przy tym na chwilę. Zwróć uwagę na to, że tak naprawdę nikt nigdzie nie określił wprost, jakie te zasady życia społecznego są, nieprawdaż? W związku z tym, można powiedzieć, że wspomniane romanse, być może tą granicę przekraczają, jeśli negatywnie wpływają na funkcjonowanie firmy. Tutaj warto nad tym sobie podyskutować. Weźmy jednak pod uwagę konsekwencje związane z Twoim życiem nie tylko związane z tym zawodowym.

Analizując sytuację singli na pytanie czy warto postawić na poziom pokazywania uczuć w pracy, angażowania w relację jest opłacalny? Odpowiedź brzmi: to zależy. Jeśli nikomu przez to nie wyrządzacie krzywdy, jesteście fair wobec siebie i Wasza zażyłość nie sprawia, że praca idzie Wam pod górkę, to czemu nie? Zastanów się jednak nad tym, co będzie, jeśli okaże się, że romans tak szybko, jak się zaczął, tak też się zakończy. Albo zaangażujesz się na tyle mocno, że rozstanie mocno na Ciebie wpłynie. Czy będziesz w stanie dalej z nią pracować? No właśnie.

Zdrady w związkach to też stąpanie po bardzo cienkim lodzie, bez względu na to w jakim stopniu zażyłości jesteś ze swoją kobietą. jako jej partner przynajmniej powinieneś być fair. Oczywiście może się okazać, że właśnie dzięki niej wymiksujesz się z toksycznego związku i odnajdziesz szczęście, ale to już jest wróżenie z fusów. I pozostaje kwestia rozstania – już zadałem to pytanie przed chwilą. Co będzie, jeśli…Kolejna kwestia, to stawianie na szali przepaści swojego szczęścia rodzinnego, które jest i tak naprawdę sprawia Ci przyjemność o której na chwilę zapomniałeś. Co będzie, jak romans wyjdzie na światło dzienne? Jesteś w stanie zaryzykować całe swoje życie? Pytań jest mnóstwo, a jeszcze więcej konsekwencji.

Koniec końców porozmawiajmy o molestowaniu. Słuchaj, żadna, ale to żadna praca, nawet jeśli masz pięcioro dzieci na utrzymaniu nie jest warta takiego poświęcenia. Chęć zarobienia pieniędzy nie może zniszczyć Twojej psychiki ani godności. Żaden awans, żadna podwyżka, żadna próba zastraszenia nie może zaprowadzić Cię do otarcia się o dno. Potem ciężko będzie Ci wrócić na powierzchnię.

Romans w pracy – jak zakończyć?

To też ciężki kawałek chleba. Wszystko zależy od tego, jak mocno zaangażujesz się w tą relację. Często będziesz ją wspominał latami, innym razem uznasz ją za największy błąd swojego życia. Nie ma też znaczenia jesteś/byłeś na etapie relacji przełożony i podwładny (umówmy się, nie zawsze zakrawa to o przymus) czy też właśnie spałeś z koleżanką z zespołu – scenariuszy jest mnóstwo.

Jako singiel, który nie miał nic do stracenia i nikogo nie zranił, a nie chce dalej brnąć w seks spotkania z koleżanką i doskonale wiesz o tym, że poradzisz sobie mijając ją codziennie na korytarzu, po prosto powiedz pass. Ale co zrobisz, jeśli ona będzie cierpiała? Potrafisz patrzeć na to, jak wylewa za Tobą łzy i prosi, żebyś wrócił? Wiesz, różnie bywa, może się zdarzyć, że się od niej przysłowiowo nie odkleisz.

Jeśli jesteś w związku, najczęściej wraz z zakończeniem romansu, raczej na 100 procent zakończy się też Twoja kariera w tej firmie. Chyba, że Twoja kobieta się o nim nie dowie, ale to już pozostaje kwestia Twojego sumienia. Pytanie czy jeśli to zrobisz i dalej będziesz chciał pracować tej firmie, to będziesz mógł funkcjonować z ex kochanką. W przypadku, jeśli żona/partnerka będzie wiedziała o swojej konkurentce, podejmując decyzję o pozostaniu na swoim stanowisku na pewno przysporzy Cię wiele razy o ból głowy. Nie licz na liberalne podejście i zrozumienie. Każde spóźnienie, próba wyglądania elegancko, albo po prostu sam fakt, że idziesz tam, gdzie będzie zapalało lampkę niepewności w głowie kobiety z którą zostałeś.

W przypadku zmuszania do seksu, po prostu odejdź. Jak już mówiłem, nic nie jest warte tego, żeby stracić szacunek do samego siebie. Uwierz mi, poradzisz sobie. Znajdziesz coś, żeby się utrzymać, nawet, jeśli nie będzie to oznaczało tak lukratywnego wynagrodzenia jak w poprzedniej firmie, to gra nie jest warta świeczki.

73 / 100

Dodaj komentarz