popularny portal onlyfans

A gdyby tak pracować tylko wtedy, gdy ma się na to ochotę, nie musieć wstawać codziennie o 8 rano i zarabiać przy tym ogromne pieniądze? To wszystko jest jak najbardziej możliwe i nie wymaga nawet wychodzenia z domu. Wystarczy zaopatrzyć się w dobrej jakości sprzęt fotograficzny. Brzmi kusząco? Jeśli tak, dowiedz się, co to OnlyFans!

OnlyFans – erotyczny portal społecznościowy

OnlyFans to platforma internetowa, która umożliwia użytkownikom publikowanie i sprzedawanie treści cyfrowych (przeważnie wideo i zdjęć) subskrybentom. Serwis ten zyskał popularność wyjątkowo szybko, głównie ze względu na to, że stanowił wyśmienitą opcję na dodatkowy zarobek dla zawodowych modeli i celebrytów, dając im szansę na spieniężenie swojej dotychczasowej popularności.

Prędko okazało się, że OnlyFans może posłużyć też do tworzenia bardziej kontrowersyjnych treści, głównie erotycznych, chociaż nie o tym myśleli twórcy. Obecnie to one stanowią znaczną część oferty i nic w tym dziwnego, bo seks sprzedaje się wyśmienicie. W ciągu ostatniego czasu platforma stała się naprawdę popularna.

Swoje konta mogą tam założyć zarówno twórcy, jak i subskrybenci. Pierwsza grupa odpowiedzialna jest za dostarczenie materiałów i stworzenie cennika, a druga za uiszczanie opłat oraz korzystanie ze zdobytego dostępu do zdjęć. Tak naprawdę to metoda podobna do funkcjonowania serwisów streamingowych, takich jak Netflix, HBO Go, czy Amazon Prime.

Kto może stać się modelką lub modelem OnlyFans?

Zainteresowany? W takim razie mam dobrą wiadomość: Ty również możesz stać się modelem OnlyFans. Zrobić to mogą wszyscy, oczywiście, pod warunkiem że osiągnęli pełnoletność. Wystarczy założyć konto, podać swoje dane (w tym okazać dowód osobisty i wpisać numer rachunku bankowego), przejść proces weryfikacyjny, a potem zacząć zarabiać. Podejrzewam, że właśnie to stało się przyczyną sukcesu platformy – łatwa rejestracja i bezproblemowy dostęp do materiałów.

Oczywiście, sukces nie następuje z dnia na dzień. Chyba że masz na siebie pomysł. Istotne będą jednak odpowiednie zasięgi. Nie przez przypadek zarabiającymi miliony bywają najczęściej ci, którzy są już sławni. 

Ludzie szaleją na punkcie możliwości zdobycia dostępu do ekskluzywnych treści, które nie są powszechne. Niektórzy twórcy dają nawet swoim fanom szansę interakcji – popularną formą jest zapłata za nagranie z pozdrowieniami lub oceną zdjęcia np. twarzy albo innych części ciała. 

Tak naprawdę OnlyFans mógłbyś potraktować jako zamiennik dla Instagrama lub Twittera, gdzie publikowałbyś ciekawe zdjęcia i filmy ze swoich nietypowych przygód wakacyjnych. Jednak prawdę mówiąc, jeżeli nie jesteś sławny już teraz, a Twój pomysł okazałby się wtórny, to nie udałoby Ci się zdobyć wielu followersów.

Co innego, gdybyś na ten sam wyjazd zebrał grupkę swoich kolegów, mielibyście sylwetkę greckich bogów, a udostępniona przez was treść byłaby obfita w widok roznegliżowanych torsów – kto wie, może znalazłbyś się nawet w procencie najlepiej zarabiających autorów?

Jakie treści są dozwolone na OnlyFans?

Łatwiej będzie zacząć od tego, jakie treści nie są dozwolone. Mowa o materiałach, które zawierają:

  • kazirodztwo;
  • samobójstwo i samookaleczanie się;
  • substancje psychoaktywne;
  • nekrofilię;
  • przemoc;
  • treści erotyczne bez zgody osób występujących;
  • prostytucję;
  • mowę nienawiści.

Karana jest także ofensywna nagość, która została uwieczniona w miejscach publicznych, zwłaszcza miejscach kultu religijnego. Nie oznacza to jednak, że paradowanie bez ubrań w pobliskim supermarkecie będzie traktowane przychylnie – to, czy konto udostępniające takie treści zostanie zablokowane, zależy od decyzji administracji.

Niestety, kilka podpunktów dotyczących treści dla dorosłych jest kontrowersyjnych, niejasnych i trudnych do wyegzekwowania. Na myśl przychodzi mi tutaj sytuacja prawna, która jeszcze kilka lat temu wywoływała szok wśród mieszkańców USA. W wielu stanach prostytucja była nielegalna, aczkolwiek wystarczyło nagrać stosunek płciowy, aby wykorzystać lukę w systemie – wtedy cały incydent był traktowany jako tworzenie filmów pornograficznych, a nie płacenie za seks.

Tak naprawdę nie da się do końca ustalić, czy twórczyni, zwłaszcza pochodząca z jednego z krajów rozwijającego się, zarabia na siebie, czy na swojego szefa, który jest sutenerem. Podobnie przedstawia się sytuacja dotycząca zgody osób występujących.

W internecie znajduje się wiele artykułów dotyczących pozwów wystosowanych przez kobiety i mężczyzn, którzy nie mieli świadomości, że stali się gwiazdami zdjęć i filmików typu NSFW. 

Na czym można zarobić, oprócz pornografii?

Tak jak już wspominałem, zarobić można na wszystkim, jeżeli ktoś będzie w stanie za to zapłacić. Cardi B oferuje swoim obserwującym dostęp do materiałów BTS (Behind the Scene), które powstawały podczas nagrywania jej najsłynniejszych wideoklipów. Melissa Keklak, menadżerka muzyczna PR, udziela płatnej pomocy nowym artystom potrzebującym porad odnośnie do ich kariery. Szef kuchni Joseph Saady zamieszcza swoje najlepsze przepisy kulinarne, przy okazji tłumacząc, jak wykonać je krok po kroku. 

Innymi słowy, jeżeli jest się ekspertem w jakiejś dziedzinie, a ludzi ciekawi, w jaki sposób osiągnęło się poziom mistrzostwa, to są w stanie zapłacić, aby dowiedzieć się, jak wygląda to od zaplecza. Publiczność chce poznać tajniki, które potencjalnie mogłyby pomóc im z własnym rozwojem, np. wspomóc ich ciekawym pomysłem, dzięki któremu będą w stanie ukierunkować swoje przyszłe działania. 

Robisz coś ciekawego, co wymaga dużego doświadczenia i generuje duży zysk? Jestem pewien, że znajdziesz chętnych, którzy zapłacą dość, abyś uchylił im rąbka tajemnicy. 

Ile zarabiają użytkownicy OnlyFans?

OnlyFans nie jest platformą pełniącą wolontariat. Zasady dzielenia się przychodem z właścicielami serwisu są proste: 80% dla twórców, a pozostałe 20% dla strony internetowej. Trzeba przyznać, że brzmi to zdecydowanie bardziej fair, niż stawki, które rządzą np. w Spotify. A mowa wyłącznie o samej ofercie subskrypcji – wiadomości i materiały PPV, napiwki i inne dają zarobić influencerom jeszcze więcej.

Czy warto więc rzucić swoją pracę i zacząć zarabiać na OnlyFans? Nie wiem, jak wygląda to tak naprawdę, zwłaszcza w naszym kraju, ale zapoznając się z danymi i statystykami światowymi, robią one wrażenie. 

Gwiazdy, takie jak Jade Nicole, Bella Grace, Audrey Aura i Morgan Edwards, twierdzą, że pierwszy milion dolarów da się zdobyć, mając mniej niż 10 000 fanów. Twórcy i twórczynie, którzy mają ich ponad 100 000, zarabiają nawet kilka milionów miesięcznie.

Przy założeniu, że miesięczna opłata zostanie ustalona na 5 dolarów (jedną z najniższych możliwych stawek), a uda ci się zdobyć 50 obserwujących, mógłbyś zarobić 250 dolarów, czyli w przeliczeniu na naszą walutę około 1080 złotych. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że zajęcie to na samym początku działalności nie zajmuje dużo czasu wolnego.

Kontrowersje związane z OnlyFans

Tam, gdzie erotyka i pieniądze, tam kontrowersje i nadużycia. Kto jest jednak winny? System czy osoby, które go obchodzą? Niezależnie od udzielonej przez Ciebie odpowiedzi, znalazłem kilka najciekawszych sytuacji, które wywołały dyskusje i kłótnie medialne.

Revenge porn

Wyjątkowo obrzydliwy czyn, na który decyduje się więcej osób, niż mogłoby się wydawać. Udostępnianie treści pornograficznej bez zgody właściciela to prosty sposób na zniszczenie życia ofierze. Niestety, było to popularne nawet wtedy, gdy nie dało się na tym zarobić.

OnlyFans stara się przeciwdziałać takim nadużyciom, tylko pozostaje jeden problem – nawet jeżeli dana treść zostanie zgłoszona, to najczęściej mija zbyt wiele czasu na odpowiednią reakcję. Ta, nawet gdyby nastąpiła natychmiast, zakładając, że dzień po opublikowaniu treści zakazanej, miałaby 24 h na to, żeby stać się viralem.

Do tego problemem mogą stać się niejasne, przekłamane umowy zawierane pomiędzy dwójką twórców, które działają na czyjąś niekorzyść.

Nieprawidłowy proces weryfikacyjny

Zdarzyło Ci się kiedyś w życiu, jeszcze będąc niepełnoletnim, udać się do sklepu monopolowego i wylegitymować się cudzym dowodem? Nawet jeżeli nie, to na pewno znasz kogoś, kto tak zrobił. Przez internet można oszukiwać jeszcze łatwiej, wystarczy np. skorzystać z programu do obróbki zdjęć i zmienić datę swoich urodzin.

W 2021 roku BBC News zamieściło szczegółowy artykuł dotyczący śledztwa, z którego wynika, że wiele aktywnych kont OnlyFans zostało założone przez osoby będące poniżej 18. roku życia. Rekordzistką stała się 14-latka, która w celu rejestracji posłużyła się dowodem osobistym i rachunkiem bankowym swojej babci.

Dochodzi do sytuacji nadzwyczaj patologicznej, w której cierpią obie strony – zarówno ta dostarczająca materiały, jak i ta korzystająca z nich w nieświadomy sposób.

Promowanie produktów

Seks sprzedaje, ale nie zawsze zgodnie z prawem. OnlyFans daje wiele możliwości marketingowych, które da się wykorzystać w niewłaściwy sposób. Promocja suplementów, które nie zostały odpowiednio przebadane, a które pozwolą zdobyć upragnioną sylwetkę, oferty typu: kup produkt, pokaż paragon i zyskaj możliwość bezpośredniego kontaktu z twórcą – to tylko wierzchołek góry lodowej.

Materiały zawierające wyżej wspomniane treści są zazwyczaj szybko usuwane, jednak trzeba pamiętać, że sprawdza się tutaj zasada obowiązująca w revenge porn. Zanim ktoś zdoła zareagować, minie trochę czasu i ten, kto zdążył się nabrać, jest poszkodowany.

Jak OnlyFans dba o anonimowość swoich twórców?

Jednym z najważniejszych środków, z którego mogą skorzystać twórcy chcący pozostać anonimowymi, jest geoblocking. Zainteresowani są w stanie zablokować dostęp do swojego profilu dla osób pochodzących np. z tego samego kraju. Należy jednak pamiętać o tym, że istnieją sposoby, które pozwalają to ominąć.

Czy OnlyFans jest jedyną stroną tego typu? Telegram, Fansly i inne

Sukces jednej platformy sprawił, że na rynku pojawiły się inne serwisy. Powstały więc platformy służące do monetyzacji treści.

Do najbardziej popularnych zaliczyć można:

  • Telegram;
  • Fansly;
  • My Club;
  • TipSnaps.

Korzystasz z którychś z nich? Jeżeli tak, to czy służą Ci do zarabiania pieniędzy? Zaliczasz się do twórców treści, czy do odbiorców? Daj znać w komentarzu!

13 / 100

Dodaj komentarz