smartwallet

Co jeszcze może być smart? Okazuje się, że portfele. Na świecie istnieje kilku producentów, którzy tworzą zaawansowane modele dalece wykraczające poza tradycyjne wyobrażenie o tym przedmiocie. Jeśli jeszcze nie słyszałeś o inteligentnych portfelach, przeczytaj koniecznie, jakie mają funkcje. Jeśli zapragniesz jeden taki mieć, pomogę Ci wybrać Twój pierwszy smartwallet spośród trzech przykładowych, ale przy tym interesujących modeli.

Jak działają inteligentne portfele?

Telefony, zegarki czy urządzenia gospodarstwa domowego (lodówki, zmywarki, odkurzacze) itp. sprzęty najczęściej kojarzą się ze słowem smart. Na świecie, także w Polsce, nie brak jednak wizjonerów mających pomysły, jak inteligentnymi uczynić inne przedmioty codziennego użytku. Jednym z przykładów jest smartwallet, czyli zaawansowany technologicznie portfel. Gadżet tego typu jest połączeniem klasycznej, skórzanej portmonetki z różnymi modułami pozwalającymi go chronić. Do pełnego działania smartwallet wymaga zainstalowania aplikacji oraz połączenia go ze smartfonem za pomocą Bluetooth. Właśnie wtedy stają się smart, dając dostęp do wielu praktycznych funkcji.

Blokada RFID

Funkcja, w którą producenci najczęściej wyposażają swoje inteligentne portfele, jest blokada RFID. Skrót ten określa Radio-Frequency Identification, czyli technologię identyfikacji radiowej. Wykorzystuje się ją m.in. do autoryzowania płatności zbliżeniowych. Niestety, wiedzą o tym również złodzieje, którzy potrafią niepostrzeżenie przykładać własne czytniki RFID do miejsc, w których ofiary trzymają portfele. Po zbliżeniu urządzenia do kieszeni spodni lub torby dochodzi do przelania pieniędzy na konto przestępcy. Smartwallet blokuje fale radiowe, nie pozwalając tym samym na dokonanie niepożądanej płatności.

Lokalizator GPS

Blokada RFID to jednak zbyt mało, by nazwać portfel inteligentnym. Kolejną funkcją, którą może mieć, jest lokalizator GPS. Dzięki niemu właściciel może namierzyć portmonetkę w przypadku zgubienia lub kradzieży. Oprócz tego łatwiej ją znaleźć, gdy zawieruszy się gdzieś w domu. Co więcej, aplikacja działająca ze smartwalletem może wysłać do użytkownika komunikat informujący o zerwaniu połączenia Bluetooth z portfelem. Oznacza ono, że odległość między smartfonem a portmonetką stała się zbyt duża. Zwykle do takiej sytuacji dochodzi, kiedy portfel został pozostawiony w domu lub taksówce, a smartfon ma się przy sobie. Możliwe też, że właśnie ucieka z nim kieszonkowiec.

Alarm antykradzieżowy

Lokalizator GPS nie zdałby się na nic, gdyby nie wbudowany alarm. Inteligentne portfele wyposażone są w głośnik pozwalający go odnaleźć pod jakąś rzeczą. Dźwięk służy też do przestraszenia złodzieja. Również dzięki temu właściciel szybko orientuje się, że z jego pieniędzmi i dokumentami oddala się kieszonkowiec. Co ważne, producenci tych gadżetów pozwalają wyłączać alarm w wyznaczonych miejscach. Może się to przydać m.in. w domu. Dzięki temu odejście ze smartfonem na drugi koniec mieszkania nie będzie aktywować dźwięku, który szybko zacząłby irytować.

Dodatkowe funkcje – aparat i powerbank

Niektóre modele smart portfeli mają jeszcze bardziej zaawansowane funkcje. Najciekawszą moim zdaniem jest wbudowany aparat. Służy on za dodatkowe zabezpieczenie na wypadek kradzieży. Dyskretny obiektyw wykonuje zdjęcie i wysyła je na smartfon właściciela. W przypadku utraty portfela wystarczy udać z fotografią przestępcy i przybliżonym miejscem jego pobytu na policję i zgłosić rabunek. Więcej technologia zrobić nie może; już tylko od gramotności stróży prawa zależy, czy uda się odzyskać zgubę.

Do tego, by wszystkie te wspaniałe funkcje działały, potrzebny jest prąd. Akumulatory w smartwalletach na szczęście wystarczają na wiele tygodni działania. To z kolei daje szansę poratowania się energią w kryzysowej sytuacji. Producenci oferują modele portfeli ładujące smartfony i inne urządzenia za pomocą kabla lub bezprzewodowo. Co więcej, niektóre inteligentne portmonetki można kupić w zestawie ze stacją dokującą umożliwiającą uzupełnianie ich energii bez konieczności podpinania przewodu.

Aplikacja mobilna

Tak jak każdy smart sprzęt, ten też potrzebuje aplikacji do zarządzania funkcjami. Podstawowy zestaw opcji obejmuje zwykle możliwość dodania więcej niż jednego portfela, nazwania każdego z nich i ustawienia alarmu. Oprócz tego w interfejsie producenci zwykle uwzględniają minimalną odległość aktywującą dźwięk i obszary, w których aplikacja ignoruje oddalenie się ze smartfonem. W interfejsie można podejrzeć także stan naładowania akumulatora.

Obecność innych opcji takich jak ustawienia aparatu zależy już od modelu. Jeśli zdecydujesz się na zakup smartwalletu, pamiętaj o dokładnym przejrzeniu ustawień powiadomień. Dzięki temu unikniesz ich nadmiaru, np. wyświetlania co rusz komunikatu o tym, że oddaliłeś się od portfela. Czasem może się to zdarzyć, gdy np. utraci on na chwilę połączenie Bluetooth wskutek przysłonięcia go ręką lub połami grubej kurtki.

Ciekawe modele smart portfeli

Współcześnie coraz mniej osób nosi przy sobie gotówkę, co przekłada się na kształt portfeli, nie tylko tych inteligentnych. Modele bez sakiewki na monety, a nawet przegródki na banknoty nie zawsze jednak wystarczają. Choć w Polsce płatności zbliżeniowe są szeroko rozpowszechnione, do bezgotówkowego rozliczania się jeszcze trochę nam brakuje. Sklepy czy parkometry akceptujące wyłącznie fizyczne pieniądze sprawiają, że jednak lepiej mieć kieszonki na bilon i papier. Z tego powodu wśród moich rekomendacji znajdziesz wyłącznie smartwallety z przeznaczonym na nie miejscem.

Woolet Howl 3.0 Bifold

Pierwsza propozycja, którą możesz się zainteresować, to jeden z kilku produktów polskiej firmy Woolet. Tak jak inne inteligentne portfele, jak najmocniej stara się on przypominać znane od dziesięcioleci modele. Wykonany jest z naturalnej skóry o delikatnym połysku. Złożony ma 10 cm wysokości i 9 cm szerokości, a rozkłada się go na dwie równe części. Mimo wbudowanego akumulatora nie jest ciężki. Pusty waży tylko 100 g. Dzięki dużej przegrodzie wewnątrz zmieszczą się np. paragony, bilety czy też papierowe dokumenty. Praktyczna kieszonka na bilon to dobre miejsce na przechowywanie nie tylko monet, ale i innych drobnych przedmiotów. W portfelu są ponadto przegródki na maksymalnie 10 kart kredytowych i dokumenty takie jak dowód osobisty.

Co w nim smart? Dzięki modułowi Bluetooth w najnowszym standardzie 5.1 portfel łączy się z telefonem, nie pobierając przy tym zbyt dużo energii. Dzięki temu właściciel może śledzić jego położenie i znaleźć go w razie potrzeby. Woolet Howl 3.0 Bifold ma ponadto akcelerometr, który w razie wykrycia spadania portfela wyłącza elektronikę i chroni ją w ten sposób przed uszkodzeniem.

Polski smartwallet wyposażony jest ponadto w blokadę RFID, odbiornik GPS oraz alarm z kilkoma dzwonkami do wyboru. Akumulator ma pojemność 600 mAh, co według producenta powinno wystarczyć na 20-30 dni pracy. W zestawie nabywca otrzymuje przewód do ładowania, ale może także uzupełnić energię wygodniej dzięki bezprzewodowej stacji. Trzeba ją jednak dokupić osobno.

Ekster Parliament Wallet

Kolejny interesujący portfel inteligentny stworzyła firma, od której wszystko się zaczęło. To właśnie Ekster w 2015 roku zaczął zbiórkę na smartwallet na portalu crowdfundingowym Kickstarter. Dziś w ofercie przedsiębiorstwa są nie tylko portfele, ale również etui na karty do bankomatu. Aluminiowy holder na 12 kart ma także Parliament. Dzięki mechanicznemu przyciskowi można je szybko wysunąć z portfela bez otwierania go. Wadą tego produktu jest jednak ograniczone miejsce na gotówkę. Wewnątrz bez problemu zmieścisz banknoty, ale na monety producent go nie przewidział.

Jeśli brak kieszonki na bilon nie jest dla Ciebie problemem, zyskasz nie tylko funkcjonalny, ale i piękny smartwallet. Dostępny jest bowiem w aż 10 eleganckich kolorach, oprócz czerni także w różnych odcieniach brązu, szarości i granatu. Ekster Parliament jest przy tym mniejszy niż jego polski konkurent. Mierzy 10,5 cm wysokości, 6,5 cm szerokości oraz 1,1 cm grubości, gdy jest pusty. Na wyglądzie na szczęście się nie kończy, ponieważ producent zadbał o implementację użytecznej elektroniki. Portfel łączy się ze smartfonem przy pomocy Bluetooth 4.0, którego zasięg to 60 m. Powyżej tego dystansu smartwallet informuje o oddaleniu się od niego sygnałem dźwiękowym. Na wyposażeniu znalazła się też blokada RFID.

Warte uwagi są funkcje, o które trudno podejrzewać nawet inteligentny portfel. Jedną z nich jest akumulator, który można ładować również energią słoneczną. To jednak jeszcze nic. Zupełnie wyjątkowa jest możliwość sterowania opcjami bez potrzeby zaglądania do aplikacji. Zamiast tego wystarczy skorzystać z asystenta głosowego dostępnego w każdym smartfonie. Ekster Parliament jest zgodny z apple’ową Siri, Asystentem Google i Alexą od Amazona.

Volterman Travel Wallet

Na koniec zostawiłem smart portfel, który spodobał mi się najbardziej. Podróżny model od Volterman sprawdzi się u osób, które noszą w portfelu naprawdę dużo rzeczy. Zmieści się w nim do 10 kart bankomatowych. Producent zadbał też o wystarczająco dużą przestrzeń na banknoty. W środku bez problemu da się trzymać monety, a to za sprawą sporej kieszeni zabezpieczonej zamkiem błyskawicznym. Miejsca jest na tyle dużo, że włożyć do niej można nawet większe przedmioty, w tym papierowe dokumenty. Tak jak Woolet jest to model typu bifold, czyli składany na pół.

Oprócz obowiązkowego dla takich portfeli mechanizmu blokady RFID Volterman Travel Wallet ma także odbiornik GPS, alarm i aparat wykonujący zdjęcia osobie, która otworzy go, nie mając sparowanego smartfonu (czyli nieświadomemu, ale uczciwemu znalazcy lub też złodziejowi). Te funkcje to jednak, oprócz obiektywu, wyłącznie standardowy zestaw. Maksymalnie inteligentnym czynią go te niedostępne u konkurentów.

Portfel wyróżnia m.in. akumulator o pojemności 5000 mAh. Co więcej, może on służyć za powerbank i to nawet bezprzewodowy. Mnie ten portfel kupił nie tylko tym, ale jeszcze wbudowanym mobilnym hotspotem. Dzięki temu stanowi on kompletny dodatek do smartfona. Nie dość, że można go naładować, to jeszcze skorzystać z dodatkowego transferu danych. Z tych trzech propozycji dla mnie to właśnie sprzęt (chyba można to tak nazwać) od Volterman jest tym najbardziej smart.

Komu przyda się smartwallet?

Inteligentne portfele są na tyle funkcjonalne, że każdy znajdzie w nich coś dla siebie. Jednych ucieszy możliwość skorzystania z powerbanka, innych hotspot Wi-Fi, jeszcze innych aparat robiący niepostrzeżenie zdjęcia osobom, które otworzą portfel. Wszystkich nabywców ucieszą przede wszystkim jednak te funkcje, dla których w pierwszej kolejności kupuje się taki portfel. Mam tu na myśli m.in. zabezpieczenie przed RFID, dzięki któremu do zera eliminuje się ryzyko utraty pieniędzy z kart. Bardzo przydatna jest też opcja śledzenia lokalizacji zguby. Obie cechy dają sporą pewność, że cokolwiek by się nie działo, pieniądze i dokumenty są maksymalnie zabezpieczone.

Mnie do gustu przypadła także budowa smart portfela Ekster Parliament. Bardzo dobrą decyzją projektantów było zastosowanie aluminiowej konstrukcji chroniącej karty. Plastikowe instrumenty płatnicze, choć praktyczne, są cienkie i łamliwe. Po co zadawać sobie zbędny trud i wyrabiać nowy dowód osobisty, prawo jazdy lub kartę debetową? Lepiej kupić solidny portfel, który ochroni plastik poddany nawet dużemu naciskowi. Jest to kolejny powód, przez który uważam, że smartwallet może przydać się każdemu.

Niestety, w tym przypadku użyłem słowa każdemu nie dlatego, że taki jest zwyczaj pisania po polsku. Chodziło mi literalnie o rodzaj męski. Trudno nie mieć wrażenia, że producenci ulegli stereotypowi, zgodnie z którym elektroniczne zabawki interesują tylko facetów. Nie tylko trzy moje propozycje, ale dosłownie wszystkie smartwallety, które widziałem, to męskie fasony. Trudno mi to zrozumieć, ponieważ na pewno znalazłyby się panie zainteresowane zakupem bezpiecznych portmonetek. Bardzo możliwe, że dzięki temu grono nabywców powiększyłoby tę technologiczną i sprzedażową niszę, przyczyniając się do popularyzacji inteligentnych portfeli.

Czy inteligentne portfele mają przyszłość?

W ostatnich latach coraz więcej przedmiotów zyskuje swoje wersje smart. Szczerze mówiąc, dla wielu z nich nie widzę zastosowania. Nie wiem na przykład, po co miałbym kupować butelkę na wino z wyświetlaczem i Wi-Fi. Równie dobrze kolejny trunek mogę zamówić, sięgając po smartfon. Jak na razie smart things to dla mnie zbędne gadżety dublujące inne urządzenia, choć każdy model w odmienny sposób. W przypadku portfeli jest jednak inaczej. One naprawdę trafiają w potrzeby wielu osób, a ich dodatkowe możliwości takie jak powerbank, choć także dublują funkcje innych sprzętów, znajdują zastosowanie poza domem.

Smartwallety nie przyjmą się jednak nigdy, jeśli nadal będą tak drogie. Owszem, rozumiem, że zaawansowana elektronika musi swoje kosztować. Mimo wszystko ceny takich portfeli są za wysokie. Szczerze mówiąc, mając w perspektywie wydanie kilkuset złotych na inteligentny portfel lub pilnowanie tego zwykłego, wybieram drugą możliwość. W sprzedaży nie brakuje modeli wyposażonych w blokadę RFID oraz metalową ochronę na karty w cenie kilkudziesięciu złotych. Poza tym żaden portfel, za żadne pieniądze, nie ochroni nas przed zgubieniem go czy kradzieżą. Na gapiostwo i nieuczciwość innych ludzi technologia nie poradzi.

Portfele z inteligentnymi funkcjami to interesujące gadżety, które naprawdę się przydają. Jak żadne inne zapewniają bezpieczeństwo pieniądzom i dokumentom. Przed ich producentami jednak jeszcze długa droga. Brak wariantów dla kobiet i zbyt wysokie ceny skutecznie blokują rozwój tej gałęzi technologicznego rynku. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, dzięki czemu będziemy mogli szerzej cieszyć się tymi użytecznymi przedmiotami.

13 / 100

Dodaj komentarz