Zdrada seksualna, a zdrada emocjonalna

Zdrada dokonana przez jednego z partnerów to bez wątpienia jedna z najcięższych prób, jakim może zostać poddana relacja miłosna. Warto też wiedzieć, że, podobnie jak to miejsce w przypadku wielu innych pojęć, również potoczne rozumienia zdrady nie całkiem pokrywa się z wiedzą psychologiczną.

Rodzaje zdrady

Bardzo często identyfikujemy zdradę jedynie z niewiernością seksualną, czy to okazjonalną, czy też trwającą przez dłuższy okres. Może się jednak okazać, że strona zdradzona tak naprawdę już znacznie wcześniej była również stroną zdradzającą, tyle że nie przejawiało się to w sferze seksualnej.

Niewątpliwie, zdrada nie tylko nie musi oznaczać końca związku, ale w niektórych przypadkach wręcz powinna zostać przepracowana jako symptom czegoś głębszego.

Rodzaje zdrady

Zdrada seksualna, a zdrada emocjonalna

Zdrada emocjonalna jest pojęciem coraz bardziej popularnym i coraz częściej używanym również przez portale lifestylowe. Najczęściej zdradę emocjonalną definiuje się jako emocjonalny/psychologiczny związek partnera z kimś innym, jednak bez obecności zdrady fizycznej. Warto jednak mieć świadomość, że to tylko jedna z postaci zdrady emocjonalnej.

Co więcej, obecność owej „drugiej osoby” wcale nie jest koniecznym warunkiem dla zdrady. Zdradzamy partnera również wtedy, kiedy wycofujemy się emocjonalnie. Odmawiamy uczestnictwa w jego życiu. Celowo lub mimowiednie lecz świadomie wytwarzamy dystans psychologiczny, który zaczyna coraz bardziej oddzielać nas od drugiej osoby.

Czy brzmi to abstrakcyjnie? Być może, ale jest to po prostu wina współczesnych czasów. Pamiętajmy, że „seksualność” stanowi wytwór nowoczesności i tak naprawdę pozostaje w bardzo luźnym związku z helleńskim „erotyzmem”, który stanowił o wiele bogatszy wymiar człowieczeństwa. Często można spotkać się z opiniami, iż „seksualność” stanowi degradację „erotyzmu”, a nawet do pewnego stopnia jego zaprzeczenie. Podobnej degeneracji uległo jednak również wiele innych pojęć, w tym również zdrada.

Utrata wiary w drugiego człowieka

W książce „Homo Viator: wstęp do metafizyki nadziei” Gabriel Marcel pisał, iż nie istnieje gorsze uczucie, niż wiedza, że z naszej winy ktoś stracił wiarę w człowieka. Zastanówmy się, co dzieje się we wnętrzu ważnej nam osoby, kiedy traci w wiarę w nas jako w kogoś bliskiego? Czy doprowadzając do stopniowego zaniku subtelnej i skomplikowanej siatki powiązań, łączącej nasze wnętrze z wnętrzem naszego partnera, nie zdradzamy ufności i wiary, które druga osoba wiązała z nami? 

Czy tego chcemy, czy nie, to również jest forma zdrady psychologicznej. Oczywiście, bardzo często trudno jest określić, kto tak naprawdę przede wszystkim jest winien zdrady psychologicznej? W jakim momencie się ona zaczęła i dlaczego mogła trwać tak długo? Pewne niemal zawsze jest to, że partycypowały w niej obie strony, tzn. każda ze stron była zarówno zdradzającym, jak i zdradzanym.

W ten sposób łatwo dojść do wniosku, że zdrada fizyczna to tylko następstwo czegoś znacznie poważniejszego. Okrutną grą pod tytułem „kto pierwszy okaże słabość”. Czy jednak w takim wypadku okazanie słabości powinno być rozpatrywane w kategoriach winy?

Kiedy warto wybaczyć zdradę?

Istnieją, oczywiście, sytuacje, w których zdrada miała charakter patologiczny. Polegająca na świadomym oszukiwaniu partnera przez długi czas bez elementów dramatu emocjonalnego, który staraliśmy się naszkicować powyżej.

Bardzo często jednak zdrada nie jest właściwym problemem, lecz symptomem problemu. Choroby, która zaczęła się o wiele wcześniej, nierzadko przez ilomaś laty. Jeśli tak było, to sam akt zdrady seksualnej stanowił jedynie konieczny element drugiego i bolesnego procesu. Co więcej, czasami to właśnie ten ostateczny element działa w pewien sposób orzeźwiająco. Dopiero postawieni wobec tak oczywistego faktu, uświadamiamy sobie, że pomiędzy nami a bliską nam osobą coś obumarło już dawno temu. W dużej mierze również z naszej winy.

W takim wypadku stajemy przed alternatywą: za wszelką cenę szukać „bardziej winnego” i zakończyć relację, czy może zdobyć się na szczerość? Niezwykle istotne jest, by to dwie strony podejmowały próbę naprawienia związku.

Dodaj komentarz